Kraje arabskie, do których należy Jordania z reguły nie kojarzą się dobrze – zwłaszcza w kwestii bezpieczeństwa. Choć strach często ma swoje uzasadnione, podsycane doniesieniami w mediach podłoże, to akurat w przypadku Jordanii jest przesadzony. Dlaczego? Z tego tekstu dowiesz się m.in  na co uważać w samotnej podróży, na co warto zaszczepić się przed wycieczką i jak się ubrać . Zobacz jak naprawdę wygląda bezpieczeństwo w Jordanii.

Nie jest to rzecz jasna równoznaczne z tym, że Jordania, to całkowicie bezpieczny kraj. Takie nie istnieją. Wszędzie można trafić na dobrych i złych ludzi. Narodowość, kolor skóry, czy wyznanie nie mają najmniejszego znaczenia. Pytania o bezpieczeństwo w Jordanii pojawiają się na tyle często, że zdecydowałam się napisać kilka słów więcej na ten temat. Bazowałam nie tylko na własnym doświadczeniu. By dać szerszy pogląd, zadałam też kilka pytań poznanej w Jordanii Polce, która samotnie podróżowała po tym kraju przez parę tygodni.

Szczepienia przed podróżą do Jordanii

Jeśli zastanawiasz się, czy trzeba się na coś szczepić przed podróżą do Jordanii i jeżeli tak, to na co, to poniższa informacja z pewnością Cię ucieszy. Jadąc do Jordanii nie masz obowiązku robienia żadnych szczepień. Nie oznacza to oczywiście, że nie ma ryzyka zachorowania na jakąś chorobę. Bo to istnieje zawsze, niezależnie od kraju, do którego się wybierasz. Zaleca się wykonanie kilku szczepień przeciwko dolegliwościom, z jakimi możesz zetknąć się nawet w Polsce. Mowa o przede wszystkim tężcu, błonicy i polio, na które jest jedna, skojarzona szczepionka. Bardzo ważne są też szczepionki przeciwko wirusowym zapaleniu wątroby typu A oraz wirusowym zapaleniu wątroby typu B – znanymi powszechnie jako żółtaczki. Przyjęcie wszystkich dawek będzie Cię chroniło przez całe życie. Niezbędne informacje i ceny sprawdzisz wpisując w wyszukiwarkę „medycyna podróży” plus nazwę miasta, w którym mieszkasz. Parę stów to chyba niezbyt kosztowna inwestycja w swoje zdrowie, prawda? 😊 Szczepienia to też jest sposób na zadbanie o bezpieczeństwa w Jordanii.

Zaleca się również zaszczepienie na dur brzuszny i wściekliznę, ale jest to raczej dla wyjątkowo ostrożnych.

Jak ubrać się w Jordanii?

Podobnie jak w innych krajach muzułmańskich, a także generalnie w tych wyraźnie odmiennych kulturowo, najlepiej ubrać się skromnie. Nikt nie narzuca turystom zakrywania się od stóp do głów, ale umiar w ubiorze jest jak najbardziej wskazany. I to co najmniej z kilku względów. Przede wszystkim przewiewne ubrania:

  • ochronią Cię przed poparzeniem słonecznym i przegrzaniem organizmu;
  • pozwolą zaoszczędzić Ci wielu ciekawskich i czasami uporczywych spojrzeń;
  • sprawią, że nie będziesz wyróżniała się tak bardzo w tłumie i będą wyrazem szacunku dla lokalnej kultury i tworzących ją ludzi.

Samotnie podróżująca dziewczyna vs. dziewczyna w męskim towarzystwie

Do Jordanii wybrałam się ze swoim partnerem. Miałam wrażenie, że dzięki temu nie przyciągałam tak bardzo uwagi i uniknęłam natrętnych spojrzeń. Nie czułam się jednak zagrożona nawet gdy się rozdzielaliśmy i zostawałam sama. Zauważyłam wręcz, że wtedy mężczyźni byli w stosunku do mnie bardziej opiekuńczy i serdeczni. Sprawiali wrażenie jakby chcieli się mną zaopiekować w taki pozytywny, pozbawiony erotycznego podtekstu sposób.

Pójście samej do lokalnego warzywniaka jakby magicznie sprawiło, że dostałam normalne ceny jak dla miejscowych. Towarzystwo Jacka w innym warzywniaku od razu poskutkowało turystycznymi, mocno zawyżonymi kwotami. Nie wiem czy to kwestia sprzedawców w konkretnych miejscach, czy może właśnie jakiegoś psychologicznego fenomenu, który każe Jordańczykom zaopiekować się samotnie podróżującymi dziewczynami 😉.

Z oczywistych powodów nie doświadczyłam wielu takich sytuacji. Chcąc dać szerszy pogląd na kwestię samotnego podróżowania po Jordanii, poprosiłam o podzielenie się swoimi wrażeniami Barbarę. Poznałyśmy się właśnie w trakcie tej podróży, w rezerwacie Dana. Niebieskooka blondynka o delikatnej, słowiańskiej urodzie przez 3 tygodnie podróżowała sama po Jordanii. Rozmowa z nią była bardzo inspirująca i pozwoliła spojrzeć na bezpieczeństwo w tym kraju z innej perspektywy. Zadałam jej kilka pytań, które może sobie postawić każda dziewczyna myśląca o samotnej podróży do Jordanii.

W rezerwacie Dana poznaliśmy właśnie Basię

Czy w trakcie Twojej podróży były niebezpieczne sytuacje, w których czułaś się zagrożona?

Barbara: Jordania była jednym z krajów, w których czułam się naprawdę bezpiecznie – a na pewno bezpieczniej niż w niektórych krajach zachodnich. Tym, co zaskoczyło mnie najbardziej był fakt, że od momentu wylądowania na lotnisku w Ammanie przestałam się zastanawiać nad tym, co mogę robić jako kobieta, a nad tym, czego robić nie mogę. O północy chodziłam po stolicy kraju z aparatem fotograficznym na wierzchu i ani przez chwilę nie bałam się, że ktoś mnie zaatakuje lub okradnie. Doświadczenie nauczyło mnie, że Jordańczycy są dumnym narodem, który nie zniży się do kradzieży bądź oszukiwania (pomijając taksówkarzy!).

Uśmiechałam się zarówno do kobiet, jak i do mężczyzn i ani razu nie dostałam w odpowiedzi niekomfortowego komentarza. Nikt za mną nie gwizdał ani nie zaczepiał. Jedyną chwilą, w której po raz pierwszy (i ostatni) poczułam się niemiło, była sytuacja w pobliżu parku narodowego w okolicach Dany, kiedy taksówkarz zaczął mi robić zdjęcia komórką (przy czym uprzednio mu tego zabroniłam po arabsku, więc na pewno zrozumiał!). W pewnym momencie obrócił się i próbował mnie dotknąć. Kiedy jednak stanowczo powiedziałam mu, że ma tego nie robić, natychmiast się wycofał.

Co więcej, kiedy potem ze śmiechem opowiedziałam o tym dwójce moich jordańskich przyjaciół, to obaj bardzo mnie przepraszali za zachowanie taksówkarza. Dowiedziałam się później, że obaj niezależnie skontaktowali się z właścicielem hotelu, w którym się zatrzymałam, i wydarzenie to zostało zgłoszone na policję. A ja dostałam prywatny, luksusowy pokój w hotelu „w ramach zadośćuczynienia złu, które mi się przytrafiło”.

Czy poleciłabyś innym kobietom samotną podróż do Jordanii?

Zdecydowanie tak. Spotkałam tam wiele kobiet podróżujących samotnie po Jordanii i żadna nie miała tam większych problemów.

Czy blondynka w Jordanii powinna mieć według Ciebie powody do obaw ze względu na kolor włosów?

Nie. Na pewno jednak będzie przyciągać spojrzenia!

Jakie rady dałabyś kobietom planującym samotną podróż do Jordanii?

Paradoksalnie, dużo wygodniej mi się rozmawiało z Jordańczykami niż z Jordankami. Mężczyźni mogą być bardzo zainteresowani bliższymi stosunkami (nawet bardzo bliskimi!). Wystarczy jednak powiedzieć „nie, nie jestem zainteresowana” i oni to uszanują.

Bardzo chętnie rozmawiają i ćwiczą swój angielski. Będą się bardzo starać, aby podróż do Jordanii była miłym przeżyciem. Kobiety z kolei… Po pierwsze, chcą rozmawiać tylko o dzieciach i małżeństwie. Po drugie, mają stosunkowo gorszy poziom angielskiego, a co najgorsze – bardzo negatywnie patrzą na kobietę rozmawiającą z obcym jej mężczyzną! Pamiętam sytuację, kiedy w autobusie starsza matrona syczała na mnie, gdy próbowałam porozumieć się z chłopakiem siedzącym za nami…

Jedna porada – jeśli kiedykolwiek któraś z was poczuje się niekomfortowo z jakiegokolwiek powodu, podejdźcie do pierwszego lepszego mężczyzny i poproście o pomoc. Od tej chwili będziecie pod jego opieką, więc włos wam z głowy nie spadnie!

Jak Jordańczycy reagowali na fakt, że podróżujesz solo?

Bez problemu. Tylko pytali się, czy nie czas już mi rodzić dzieci…

Czy odważyłabyś się przejechać Jordanię autostopem? 

Częściowo przejechałam. Nie wiem, czy polecałabym taki sposób podróżowania, bo jednak zawsze jest element niepokoju i trzeba uważać, do jakiego samochodu się wsiada (przypominam od razu, że w Jordanii pali się w samochodach…), ale nigdy nie doświadczyłam niczego negatywnego. Za wyjątkiem taksówkarza, dla którego przecież sprawa się zakończyła się wyraźnie gorzej niż dla mnie.

Bezpieczeństwo w Jordanii

Największe obawy dotyczące podróży do Jordanii dotyczą niestabilnej sytuacji politycznej w regionie. W końcu kraj ma niezbyt ciekawych pod tym względem sąsiadów. Syria, Irak czy Arabia Saudyjska raczej nie kojarzą się dobrze. Jakby tego było mało, to obok leży Izrael, z którym większość świata arabskiego jest w permanentnym konflikcie. Na szczęście napięta sytuacja w regionie nie wpływa znacząco na bezpieczeństwo w Jordanii.  Kiedy w 2015 roku Państwo Islamskie dokonało egzekucji na jordańskim pilocie, reakcja w formie nalotów odwetowych była natychmiastowa i zdecydowana.  Król Abdullah II powiedział wtedy:

Ta organizacja terrorystyczna zwalcza nie tylko nas, lecz cały prawdziwy islam i jego wartości. Podejmujemy tę wojnę, by chronić naszą wiarę, nasze wartości i nasze ludzkie zasady. A wojna nasza będzie bezlitosna, będziemy tropić tę szajkę przestępców i zostaną dopadnięci w ich własnych siedzibach.

Przeczytaj też pozostałe teksty o Jordanii, w których piszemy m.in o wizie do Jordanii, cenach, wynajmie samochodu, gotowym planie. Zajrzyj też na Facebooka, gdzie regularnie publikujemy posty z podróży: Globfoterka

Petra w jeden dzień – plan zwiedzania i punkty widokowe

Morze Martwe w Jordanii – darmowe plaże i najlepsze punkty widokowe

Wadi Rum w Jordanii – samodzielnie czy z biurem?

Wadi Rum w Jordanii – jak, gdzie, kiedy i za ile?

Droga Królewska w Jordanii – punkty widokowe na King’s Highway

Wypożyczenie samochodu w Jordanii – porady i ceny

Pustynia Wadi Rum w jeden dzień – plan wycieczki

Podróż do Jordanii na własną rękę – jak się przygotować?

Wiza do Jordanii 2019 + Jordan Pass w praktyce

Kiedy jechać do Jordanii? Zima w Jordanii w praktyce

Tydzień w Jordanii – gotowy plan podróży

Aktualne ceny w Jordanii 2019. Ile kosztuje tydzień w Jordanii?

13 komentarzy

  1. Ja nie jestem zwolenniczką takich wycieczek… Po prostu to nie mój klimat… Aczkolwiek widoki są piękne 😊 pozdrawiam 😊

  2. Trochę podziwiam za odwagę 🙂 Mam dwa zapytania. Jaka pora jest najlepsza na zwiedzanie oraz czy „niektóre” pieczątki w paszportu nie „przeszkadzają”?

    • globfoterka Odpowiedz

      Ja to rozumiem i szanuję. Tylko, że nikt nie namawia tutaj do samotnej podróży :).

  3. Bardzo podoba mi się że lamiesz stereotyp niebezpiecznego kraju islamskiego.
    Masz podobne doświadczenia do moich znajomych odwiedzających ten kraj.
    Na początku tekstu się zdziwiłem wspomnieniem o szczepieniach, bo od razu mi się włączyła wizja żółtej książeczki, ale potem się uspokoilem 🙂

    • globfoterka Odpowiedz

      Teoretycznie żółtą książeczkę dobrze jest mieć przy sobie zawsze w podróży :P. Wtedy w razie jakichś problemów zdrowotnych wystarczy pokazać lekarzowi książeczkę i będzie wiadome na co jesteśmy zaszczepieni.

  4. Ostatnio bardzo mnie poruszył Twój post na fejsbuku o hejcie. Jestem totalnie wstrząśnięta i wkurzona ludzką ignorancją. Jordania jest na mojej liście marzeļ podróżniczych i w życiu by mi nie przeszło przez myśl, że jadę do kraju „ciapasów” i „brudasów”. Wszyscy jesteśmy równi wobec świata i przyrody.

  5. bardzo mi się podoba, że odczarowujesz Jordanię! Mam nadzieję, że wkrótce wybierzesz się do Iranu – nie ma się czego bać!:)

    • globfoterka Odpowiedz

      Pewnie, że nie ma! 🙂 Mało tego, do Iranu mogłabym się wybrać sama bez żadnych oporów.

Napisz komentarz