Na pytanie czy warto odwiedzić Laponię odpowiedź może być tylko jedna. Wszak niewiele jest równie dzikich i urzekająco pięknych zakątków w Europie. Jednak to, kiedy jest najpiękniejsza i w jakim okresie oferuje najwięcej pozostaje już kwestią sporną. Wiele zależy od indywidualnych preferencji, którymi każdy z nas kieruje się podczas wybierania celu i terminu wyjazdu. Jeśli wciąż zastanawiasz się czy warto odwiedzić Laponię to pozwól, że pomogę Ci rozwiać te wątpliwości – zdecydowanie warto. A jeśli zastanawiasz się czy warto odwiedzić Laponię jesienią, to przeczytaj ten tekst. Znajdziesz w nim 6 solidnych argumentów, dzięki którym ta pora roku może okazać się dla Ciebie dla najlepszą :).

  1. Zorza polarna

Najsilniejsze i najbardziej spektakularne pokazy zorzy polarnej, jakie dane mi było podziwiać w trakcie mieszkania w Laponii miały miejsce właśnie jesienią. Wyjątkowo przejrzyste niebo stwarzało fantastyczne warunki do obserwowania tego zjawiska niemal przez całą noc. Spektakle zaczęły się już końcówką sierpnia i rozpieszczały swoim rozmachem aż do grudnia. Później nieco osłabły i wróciły ze zdwojoną siłą na początku wiosny. Jesień to idealny czas na polowanie na zorzę polarną dla niecierpiących zimna zmarzluchów. Bardzo przyzwoite temperatury umożliwiają długie wpatrywanie się w niebo bez konieczności zabierania ze sobą himalajskiego ekwipunku. Obszerny i praktyczny tekst  o tym jak, gdzie i kiedy polować na zorzę znajdziecie tutaj

  1. Piesze wycieczki w góry

Dziewicza przyroda i poprzecinane tysiącami jezior górzyste tereny oferują niezliczone, odpowiadające każdemu poziomowi umiejętności trasy. Szczyty są łatwo dostępne, a niezbyt wyczerpująca wędrówka gwarantuje dodatkowo bajeczne widoki. Skandynawski, nieskażony masową turystyką krajobraz zahipnotyzuje i ukoi każdego, kto potrafi docenić ciszę i spokój bijące z natury. Ścieżki są tak zróżnicowane, że z powodzeniem można wybrać się na jedno-, jak i kilkudniowy trekking. Moją ulubioną, położoną niedaleko norweskiej granicy górą, jest Atoklinten, o której więcej pisałam w tym tekście. Jesień wydaje się być najbardziej odpowiednim okresem na piesze wycieczki ze względu na brak doskwierających latem komarów i umiarkowane temperatury. Mieniąca się różnymi kolorami sceneria jest dodatkowym czynnikiem zachęcającym do spędzania czasu w przepięknych okolicznościach przyrody.

  1. Jarmark w Lycksele

Szwedzi uwielbiają jarmarki. To taka naturalna platforma spotkań, w której każdy odnajdzie coś dla siebie. Warto brać w nich udział, żeby spróbować regionalnych specjałów, zakupić rękodzieło i podpatrzeć lokalny koloryt. Każdego roku na przełomie września i października w południowej Laponii, a dokładnie w miejscowości Lycksele odbywa się jesienny targ. Można kupić na nim tradycyjne, lapońskie produkty, spróbować różnych specjałów i zapoznać się z kulturą Samów – rdzennych mieszkańców tej krainy. Szczęściarze (tacy, jak ja) mają też okazję wygrać tam rejs dla dwóch osób do Finlandii… :).

Tak wygląda suszone mięso renifera.

  1. Zbieranie jagód i grzybów

Chyba nie ma nic bardziej odstresowującego niż spacer do lasu w pogodny, jesienny dzień. Przerywana śpiewem ptaków cisza i możliwość obcowania z naturą zawsze działała na mnie odprężająco. Zwłaszcza, że w trakcie takiego spaceru mogłam delektować się znalezionymi  po drodze jagodami, które wyjątkowo licznie porastają lapońskie lasy. Gdzieniegdzie ukrywa się też malina moroszka, czyli niekwestionowane złoto Północy (sprawdź tutaj jak wygląda i smakuje ten luksusowy produkt). W miejscach, gdzie teren jest podmokły i grząski położono specjalne kładki po których można przejść bez konieczności stąpania po niepewnym gruncie. Urozmaicony degustacją leśnych owoców pobyt na świeżym powietrzu, to świetny pomysł na spędzenie przyjemnego popołudnia w pojedynkę albo w towarzystwie najbliższych. Na szczęście na brak lasów w Laponii nie można narzekać :).

  1. Jesienne kolory

Choć Laponia najwięcej do zaoferowania ma zimą, to właśnie w jesiennym okresie jest dla mnie najpiękniejsza. Niewiarygodnie intensywne kolory otoczenia w połączeniu z błękitnym niebem sprawiły, że zaczęłam zakochiwać się w tej krainie zanim na dobre się w niej rozgościłam. Tak złotej i niezmąconej deszczem jesieni jeszcze nigdy nie widziałam. Zamiast siedzieć pod kołdrą i popijać gorącą herbatą leki na przeziębienie (co zazwyczaj robię w Polsce), chodziłam z aparatem po górach i lasach, zachwycając się magiczną, lapońską aurą. To wtedy doszłam do wniosku, że jesień jest moją ulubioną porą roku.  Dla mnie sam ten punkt wystarcza, żeby odpowiedzieć sobie na pytanie czy warto odwiedzić Laponię jesienią :). Więcej jesiennych zdjęć z północnej Szwecji opublikowałam na Facebooku.

  1. Pływanie kajakiem/canoe

Szwecja to kraina stu tysięcy jezior, więc trudno wyobrazić sobie lepsze warunki do pływania kajakiem czy canoe. Ten sport nie wymaga w zasadzie żadnych umiejętności, a dostarcza wiele frajdy. Tuż przed tym jak musiałam opuścić Laponię, zostałam w słoneczny dzień zabrana przez znajomych nad pobliskie jezioro. Wsadzili mnie tam do żółtego canoe i pozwolili przetestować tę nową dla mnie formę aktywności. Spodobało mi się tak bardzo, że przez godzinę krążyłam po niewielkim akwenie i po prostu wpatrywałam się w odbijające się w wodzie promienie słoneczne. Nie mogłam odwrócić wzroku od tańczących po całym jeziorze błyszczących iskierek. Piękne i relaksujące doświadczenie.

Comments

comments

3 komentarze

  1. Laponia jest gdzieś daleko na mojej bucket list. Bardzo chciałabym ją zobaczyć i na pewno kiedyś ją odwiedzę, chociaż póki co, jeszcze tego nie planuję 🙂
    Dobrze wiedzieć, że zorza polarna pojawia się tam już jesienią. Dzięki temu będę brać pod uwagę tę porę roku oraz wczesną wiosnę. No i w dodatku te kolory jesiennych drzew kontrastujące z niebem – coś pięknego!

    • globfoterka Reply

      Mam nadzieję, że Twoje ścieżki same zaprowadzą Cię kiedyś do Laponii :).

Napisz komentarz