O rdzennych mieszkańcach Laponii – Samach (lub Saamach) – usłyszałam po raz pierwszy dopiero na studiach. Przeżyłam wtedy lekki szok, bo nigdy wcześniej nie zetknęłam się nawet ze wzmianką o ich istnieniu. A to przecież jedyny lud w Europie, który znalazł się na oficjalnej liście ludów tubylczych zamieszkujących blisko 90 krajów na całym świecie! Od tej chwili Jokkmokks marknad, czyli największy festiwal kultury Samów odbywający się w miasteczku Jokkmokk w szwedzkiej Laponii, utrzymywał się wysoko na mojej liście marzeń. Wiedziałam, że kiedyś na pewno wezmę w nim udział. Nie podejrzewałam jednak, że stanie się to tak szybko 😊.

Kim są Samowie?

O Samach napisałam już tekst pt. Samowie – cztery kraje, jeden lud  w którym zebrałam najciekawsze informacje na ich temat. Jeżeli nigdy wcześniej o nich nie słyszeliście, to na pewno lista najważniejszych faktów wiele Wam wyjaśni. Polecam zajrzeć, bo można dowiedzieć się kilku ciekawostek 😊. Samowie, określani też często Lapończykami, są rdzennym ludem zamieszkującym Laponię, która w ich języku nazywa się Sápmi. Warto tutaj podkreślić, że określenie Lapończycy, podobnie jak Eskimosi ma pejoratywne znaczenie i nie jest dobrze odbierane.

Szacuje się, że we wszystkich czterech krajach, gdzie mieszkają Samowie tj. w Norwegii, Szwecji, Finlandii i Rosji jest ich od 80 do 100 tysięcy. Mają oni swoją własną flagę, parlament i hymn. Posługują się językami saamskimi należącymi do grupy języków ugrofińskich. Pomimo bardzo trudnej historii, którą zgotowały im kraje skandynawskie, Samowie zachowali swoją wyjątkową kulturę i nadal kultywują tradycje.

Kiedy odbywa się festiwal kultury Samów?

Festiwal kultury Samów w Jokkmokk zaczyna się zawsze w pierwszy czwartek lutego i trwa oficjalnie trzy dni, kończąc się w sobotę. W tym roku festiwal przypada akurat w Samernas national dag, czyli Święto Narodowe Samów, przez co można spodziewać się bardziej hucznych obchodów. Jokkmokks marknad, to jeden z najstarszych, corocznych jarmarków na świecie . Pierwszy odbył się już w 1605 roku! Na początku trwał 2-3 tygodnie każdego lutego i był przeznaczony niemal wyłącznie dla Samów. Dopiero podczas jubileuszu 350-lecia wydarzenia, które miało miejsce w 1955 roku, postanowiono zmienić nieco formułę festiwalu i uczynić go bardziej turystycznym. Od tej pory jarmark trwał trzy dni, a liczba stoisk targowych powiększyła się z 20 do 150. Wtedy też po raz pierwszy przez środek jarmarku przeszedł tradycyjny pochód Samów, który od tej pory cieszy się największą popularnością wśród odwiedzających.

Mimo że festiwal kultury Samów w Jokkmokk trwa oficjalnie od czwartku do soboty, to w rzeczywistości rozciąga się on na niemal dziesięć dni! Pierwsze wydarzenia zaczynają się kilka dni przed rozpoczęciem festiwalu i trwają jeszcze po jego zakończeniu. Wybór atrakcji jest tak ogromny, że spokojnie można spędzić tutaj cały tydzień. Optymalny czas, który warto poświęcić na jarmark to około 2-3 dni. W samym Jokkmokk trzeba koniecznie zajrzeć też do Ájtte – Svenskt Fjäll- och Samemuseum, czyli największego w Szwecji muzeum Samów. Mają tam niesamowicie bogaty i ciekawy zbiór, który zainteresuje nawet największego etnograficznego laika.

Tak trzeba się ubrać, żeby nie zmarznąć na festiwalu 😉

Jak dostać się na festiwal kultury Samów w Laponii?

Jokkmokk to niewielkie miasteczko położone w północnej Szwecji. Zamieszkuje je niecałe 3 tysiące osób. Cała gmina, która jest wielkości województwa dolnośląskiego, liczy sobie zaledwie 5 tysięcy mieszkańców. W lutym liczba ta skacze do… 30-40 tysięcy ludzi. W 2005 roku, na 400-setny festiwal kultury Samów przyjechało oszałamiające 80 tysięcy przyjezdnych z całego świata! Możecie sobie zatem wyobrazić, jak wielkie jest to wydarzenie. Jokkmokk znajduje się kawałeczek za kołem podbiegunowym, co jest kolejnym powodem, dla którego warto go odwiedzić 😊. Z Polski najlepiej jest polecieć norweskimi liniami lotniczymi Norwegian do miejscowości Luleå i stamtąd przejechać 170 km wynajętym samochodem lub transportem publicznym. Nieco większy dystans do pokonania − 214 km − jest z miasta Kiruna.

Co warto zobaczyć na festiwalu?

Największą zaletą, a jednocześnie przekleństwem festiwalu w Jokkmokk jest jego rozmach. Liczba atrakcji jest wręcz przytłaczająca. Nie da się zobaczyć wszystkiego, dlatego trzeba przemyśleć, na czym najbardziej nam zależy i postarać się wykorzystać ten czas jak najlepiej. Pamiętam jak intensywnie studiowałam bogaty program i wypisywałam z niego listę rzeczy, które koniecznie chcę zobaczyć. Nie było to łatwe zadanie. Przede wszystkim trzeba zwrócić uwagę na godziny, żeby dobrze rozplanować sobie dzień i niczego nie pominąć.

Chyba największą atrakcją festiwalu jest renrajden, czyli tradycyjny pochód Samów z białymi reniferami, który przechodzi przez środek jarmarku codziennie między 12:00-13:00 przez trzy dni festiwalu. Od 1965 roku prowadzi go Per Kuhmunen wraz ze swoją rodziną ubraną w tradycyjne stroje Samów. Pochód cieszy się dużym zainteresowaniem wśród uczestników festiwalu, dlatego jeśli planuje się robić zdjęcia, to warto pomyśleć wcześniej o ustawieniu się w odpowiednim miejscu.

Drugim wydarzeniem, na którym zależało mi najbardziej były wyścigi reniferów po zamarzniętym jeziorze. Tutaj również trzeba było trochę zawalczyć o dobrą pozycję do obserwowania. Zwłaszcza, że zapowiadało się ciekawe widowisko. Zasady są dość proste. Każdy uczestnik wyścigu leży na sankach przyczepionych do renifera. Wygrywa team, który po jednym okrążeniu dotrze do mety jako pierwszy. Po kilku takich rundkach można wyłonić ostatecznego zwycięzcę. W życiu bym nie pomyślała, że renifery mogą być tak szybkie :). Oprócz zgłoszonych wcześniej uczestników, w wyścigach może wziąć udział osoba z tłumu, którą wybiera prowadzący imprezy.

Co jeszcze można zobaczyć na festiwalu? Między innymi pokazy, wystawy, wernisaże, prelekcje, koncerty i filmy. Można wziąć udział w warsztatach Sámi Duodji, czyli rękodzieła saamskiego, posłuchać tradycyjnego joiku, który jest bardzo specyficzną formą muzyki Samów, spróbować lokalnych rarytasów, np. gulaszu z renifera, albo przejechać się psim zaprzęgiem. KAŻDY znajdzie tu coś interesującego dla siebie. Warto dodać, że większość atrakcji jest darmowa :).

Dokładny program w wersji angielskiej można pobrać tutaj: https://www.jokkmokksmarknad.se/

Co przywieźć z Laponii?

Festiwal kultury Samów jest doskonałym miejscem na zakup wyjątkowych, ręcznie robionych pamiątek. Wiele z nich to tradycyjne, saamskie rękodzieło, którego nie dostaniecie nigdzie indziej. Żal byłoby nie skorzystać z takiej okazji. Co można tutaj kupić? Przede wszystkim mnóstwo produktów związanych z reniferem. Szybka rundka po jarmarku uzmysłowi Wam, jak ważną rolę w kulturze Samów odgrywa to zwierzę. Warto zwrócić uwagę przede wszystkim na:

Samearmband – tradycyjną, saamską bransoletkę wykonaną ze skóry renifera. Wzór wyplatany jest z cienkiego drutu cynowego. Zapięcie robi się z poroża tego przeuroczego zwierzęcia. Ja mam dwie takie bransoletki – czarną i czerwoną, ponieważ nie mogłam zdecydować się która jest ładniejsza. Czuję, że przynoszą mi szczęście, więc ubieram je w ważnych dla mnie chwilach 😊. Najbardziej tradycyjnym i naturalnym kolorem jest brąz. Co ciekawe, bransoletka jest uniwersalna, więc noszą ją zarówno kobiety, jak i mężczyźni.

Kåsa – drewniany kubeczek, który najczęściej wykonuje się z narośla brzozy, mającej niegdyś dla Samów magiczne właściwości.

Narzędzia kuchenne – obieraczki, łopatki, noże i inne przedmioty z rękojeścią wykonaną z poroża renifera. Często jest ona pięknie ozdobiona.

Produkty spożywcze – na jarmarku warto spróbować, a później zaopatrzyć się w lokalne produkty, takie jak np. suszone mięso renifera, kiełbasę z łosia, dżem z maliny moroszki (jest pyszny! O malinie nordyckiej przeczytacie w tekście Malina moroszka – prawdziwe złoto Północy)

Co jeszcze można przywieźć z Laponii? Na przykład rękawiczki, kapcie i norweskie swetry z owczej wełny. Oprócz tego breloczki, podstawki i wieszak, a nawet żyrandole z poroża renifera, a także skórę i wykonane z niej tradycyjne buty.

Co zobaczyć w okolicy?

Festiwal kultury Samów w Jokkmokk, nie jest jedyny powodem, dla którego warto odwiedzić szwedzką Laponię w tym okresie. Co jeszcze można tutaj zobaczyć? Największą atrakcją północnej Szwecji jest niewątpliwie pierwszy na świecie hotel wykonany wyłącznie z lodu i śniegu. Co roku kilkudziesięciu artystów z całego świata buduje go na nowo. Oprócz tego obok Icehotelu postawiono obiekt, który oferuje gościom nocleg w lodowych komnatach przez cały rok! Każdy pokój ma inny motyw przewodni, co robi naprawdę gigantyczne wrażenie na odwiedzających. Według mnie szwedzki Icehotel po prostu trzeba zobaczyć choć raz w życiu. Spójrzcie tylko na zdjęcia, które pokazałam w tych tekstach: Icehotel w Szwecji – ciekawostki i ceny i Icehotel 365 – pierwszy całoroczny hotel z lodu Jukkasjärvi, gdzie położony jest hotel, znajduje się raptem 20 km od Kiruny.

Zimą można też przejechać się psim zaprzęgiem, wybrać na safari skuterem śnieżnym (mega frajda!), albo zapolować na zorzę polarną. Oczywiście atrakcji jest znacznie więcej. Wypisałam je w tekście Zima w Laponii – 12 powodów za

Czy warto wybrać się na festiwal kultury Samów do Jokkmokk?

Festiwal kultury Samów nie jest zwykłym jarmarkiem. To idealna okazja na zapoznanie się z bliska z niesamowitym ludem, o którym większość z nas nie ma bladego pojęcia. Żadna inna kultura nie zafascynowała mnie tak bardzo jak samska. Wcześniej interesowałam się głównie egzotycznymi ludami, takimi jak Aborygeni czy Masajowie, nie mając nawet świadomości, że w Europie też mamy niezwykle ciekawy rdzenny lud. Moim zdaniem zdecydowanie warto jest zaplanować podróż do szwedzkiej Laponii, zobaczyć festiwal kultury Samów w Jokkmokk, zapolować na zorzę polarną i odwiedzić pałac z lodu. Taka zima nie może rozczarować 😊.

Przeczytaj też inne teksty:

Zorza polarna – gdzie, kiedy i jak ją zobaczyć?

Jak robić zdjęcia zorzy polarnej?

Znaczenie zorzy polarnej

Skuter śnieżny – co, gdzie, jak i za ile? – Globfoterka

 

10 komentarzy

  1. Nigdy nie słyszałam ani o festiwalu, ani o rdzennym ludzie tych rejonów. Wpadnę od razu w inne linki, bo jestem ciekawa co to za lud 🙂

Napisz komentarz