Nauka języka obcego dla nikogo nie jest banalnie prosta. Jednak nikt nie ma też wątpliwości, że gra jest zdecydowanie warta świeczki. Posługiwanie się kilkoma językami w stopniu co najmniej komunikatywnym to umiejętność, o której marzy chyba każdy z nas. I tak naprawdę KAŻDY może ją nabyć. Zanim zaczniesz się usprawiedliwiać, że Ty w ogóle nie masz talentu do języków i one po prostu nie wchodzą Ci do głowy, odpowiedz sobie szczerze na pytanie: a kiedy ostatni raz NAPRAWDĘ spróbowałeś się jakiegoś nauczyć? 😊 Jestem zdania, że absolutnie każdy może nauczyć się języka obcego, tylko najpierw musi znaleźć odpowiedni sposób.

Niestety, nikt do tej pory nie stworzył zestawu uniwersalnych metod, które zrobiłyby z każdego człowieka poliglotę. Jednak ogrom materiałów i narzędzi, które mamy do dyspozycji w zupełności wystarcza, żeby odkryć najbardziej skuteczny dla siebie sposób. Internet stwarza wręcz nieograniczone możliwości nauki języków obcych. Różnorodność i dostępność pomocy naukowych sprawia, że w rzeczywistości tylko nasz własny brak motywacji może stać się realną przeszkodą w nauce.

Z językami obcymi jestem związana od 15 lat. Skończyłam studia filologiczne i zawodowo zajmuję się m.in. nauczaniem języka szwedzkiego. Języki to moja pasja i życie 😊. Poniżej zebrałam 11 sprawdzonych metod, które bez względu na wybór i poziom języka obcego ułatwiają jego przyswojenie.

Nastawienie

Zanim przejdę do konkretnych metod, napiszę kilka słów o czymś, co z mojej perspektywy jest najistotniejsze w nauce. Odpowiednie nastawienie i jasne określenie celu to według mnie klucz do sukcesu. Bez stale pobudzanej motywacji, szybko przestaje się widzieć sens w nauce języka. Zastanów się dlaczego tak naprawdę chcesz posługiwać się obcą mową i przypominaj sobie te powody za każdym razem, kiedy poczujesz, że masz już dość uczenia się. Potraktuj poznawanie nowego języka jako pewnego rodzaju podróż do innego świata. W końcu język to nie tylko ustalony system znaków, ale też specyficzna kultura, sposób myślenia i postrzegania rzeczywistości. Spójrz na naukę języka jako formę pożytecznej rozrywki, która przyniesie Ci ogromne korzyści.

Przyswajanie nowego języka to wyzwanie wymagające dużego zaangażowania. Nie oczekuj więc błyskawicznych efektów swojego wysiłku. Być może miną długie miesiące, a nawet lata zanim odważysz się przeprowadzić swoją pierwszą rozmowę w danym języku, ale pamiętaj, że na rezultaty trzeba poczekać. Ciężka praca się opłaci. Nie odpuszczaj, nawet jeśli zwątpisz po drodze 30 razy.

Kurs językowy

Jeżeli zależy Ci na stosunkowo szybkim i relatywnie trwałym osiągnieciu rezultatów nauki, to zapisz się na kurs językowy. To dobry pomysł przede wszystkim dla osób, które nie potrafią zmobilizować się do samodzielnej nauki. Wybór dostępnych kursów jest ogromny. Zanim jednak wybierzesz ten konkretny, zastanów się nad preferowaną formułą. Możesz dołączyć do grupy uczniów lub zdecydować się na indywidualny kurs. Oba rozwiązania mają pewne wady i zalety. Ja cenię sobie pracę z prywatnym nauczycielem, który skupia na mnie 100% swojej uwagi. Poziom i forma zajęć są wówczas dostosowane do jednej osoby. Lektor kontroluje m.in. poprawną wymowę, weryfikuje na bieżąco poziom i tłumaczy niezrozumiałe zagadnienia. Pamiętaj jednak, że praca z nauczycielem będzie owocna pod warunkiem, że Ty również mocno zaangażujesz się w proces nauki. Nawet najlepszy korepetytor nie zrobi z Ciebie poligloty, jeśli nie będziesz przygotowywał się do zajęć i robił jedynie absolutne minimum, które jest wymagane.

Kluczowa jest również regularność lekcji. Nagminne odwoływanie zajęć i szukanie wymówek szybko się zemści. Nauczyciel powinien wskazać Ci odpowiednią drogę, wspierać i motywować do nauki, ale to przede wszystkim od Ciebie będzie zależało, czy faktycznie opanujesz dany język obcy.

Podręczniki

 Książki oraz podręczniki do nauki języka obcego są obecnie postrzegane jako przestarzałe metody nauczania, od których się sukcesywnie odchodzi. Ja jednak nie deprecjonowałabym roli dobrych, sprawdzonych materiałów dydaktycznych. Odpowiednio skonstruowany podręcznik daje solidną bazę. Wyznacza pewien kierunek i płynnie wprowadza w różne tematy i zagadnienia gramatyczne. Po każdym przerobionym rozdziale, który zawiera ćwiczenia na słuchanie, czytanie, pisanie i mówienie można zrobić sprawdzian weryfikujący stan wiedzy. Taki system zmusza do regularnej nauki i przygotowywania się z mniejszych partii materiału.

Ja preferuję książki również z innego, bardziej pragmatycznego względu – stanowią one pewną całość, do której zawsze mogę wrócić. Luźne kartki mają niestety tendencję do niszczenia się, a nierzadko po prostu się gubią. Najbardziej cenię sobie książki do gramatyki, ponieważ w jednym miejscu mam cały przegląd tematów do opanowania. Ważne jest pisemne uzupełnianie ćwiczeń, żeby w każdej chwili można było do nich wrócić i je powtórzyć. Ustne rozwiązywanie zadań niesie ryzyko, że po jakimś czasie zapomnisz, jaka była poprawna odpowiedź i dlaczego. Nauka języka obcego powinna mieć ustalony plan działania, a książki go poniękad narzucają.

Form i Fokus (gramatyka), Rivstart, Mål (słownictwo i gramatyka) – książki do nauki j. szwedzkiego
Nowe repetytotrium z gramatyki języka niemieckiego Stanisław Bęzy – książki do nauki j. niemieckiego
English Grammar in Use Raymonda Murphy’ego – ksiązki do nauki j. angielskiego

Artykuły/książki

 Co zrobić, żeby znacząco poszerzyć swój zasób słownictwa? Czytać, czytać i jeszcze raz czytać. Nie musisz od razu porywać się na pochłanianie literatury pięknej w oryginale, ale zapewniam Cię, że Twoja pierwsza, przeczytana w języku obcym książka przyniesie Ci ogrom satysfakcji. Zacznij od krótkich, napisanych w prosty sposób artykułów, które Cię INTERESUJĄ. Nie zmuszaj się do czytania tekstów o polityce, sporcie czy historii, jeśli uważasz, że to nuda. Podobnie jak z filmami, tutaj też dobór tematu i poziomu jest kluczowy.  Nauka języka obcego może rozpocząć się od czytania książek dla dzieci. Długie, zawiłe teksty z niecodziennym słownictwem przyniosą wręcz odwrotny skutek. Szybko się zniechęcisz, a przecież nie o to chodzi. Zbyt proste artykuły też nie są wskazane, bo nie będą Cię rozwijać. Określenie adekwatnego poziomu nie jest łatwym zadaniem, ale mimo wszystko warto się go podjąć ze względu na ogromne korzyści.

Za pomocą artykułów i książek stykasz się z pisanym językiem i widzisz słowa użyte w konkretnym kontekście. Mimowolnie poznajesz też pewne struktury gramatyczne, które nie są już tylko teoretycznymi, wkuwanymi na pamięć formułkami. Teksty są często czytane przez native speakerów i mają dodatkowo stworzony zestaw ćwiczeń. Warto prowadzić sobie przy tym zeszyt w którym zapiszesz najważniejsze słownictwo i konkretne wyrażenia. Tylko pamiętaj, żeby od czasu do czasu do niego zajrzeć 😉. Samo zanotowanie niestety nie sprawi, że nowe sformułowania trafią na stałe do Twojego zasobu słownictwa.

8sidor.se – artykuły po szwedzku
dw.com, deutsch-perfekt.com, deutschlandfunk.de – artykuły po niemiecku
learnenglish.britishcouncil.org, breakingnewsenglish.com (to taki angielski w pigułce), newsinenglish.com – artykuły po angielsku

Aplikacje

Bardzo niepozornym, a jednocześnie dającym wiele korzyści narzędziem są aplikacje mobilne do nauki języków obcych. Ich największą zaletą jest fakt, że można z nich korzystać na swoim smartfonie w dowolnym czasie i miejscu. Zamiast więc przeglądać setny raz Facebooka w drodze do pracy, można włączyć aplikację i poznać nowe, np. angielskie, słówka. Nikt oczywiście nie twierdzi, że w ciągu 15 minut dziennie przyswoisz niesamowicie obszerną dawkę wiedzy, ale na pewno wzmocnisz w ten sposób proces nauki. Do wyboru jest cała masa programów. Moją uwagę zwróciła ostatnio aplikacja Babbel, która w swojej ofercie ma różne, ciekawe języki, takie jak holenderski, czy indonezyjski. Dla polskojęzycznych użytkowników dostępny jest na razie niemiecki i angielski dla początkujących. Osoby bardziej zaawansowane, które poznały już angielski od podstaw mogą wybrać inne poziomy. Kurs ma pokazać Ci jak nauczyć się angielskiego, wykorzystując m.in rozmówki angielskie.

Początkowo zniechęcał mnie fakt, że dostęp do pełnego kursu jest płatny, ale z drugiej strony koszt nie jest wygórowany – tym bardziej, że lekcje są przygotowane przez specjalistów. Z doświadczenia wiem, że jeżeli się za coś zapłaci, to automatycznie chętniej się z tego korzysta. W końcu szkoda wyrzucać pieniądze w błoto.

Materiały wideo

 Internet to cenna kopalnia filmików na dowolne tematy. Dzięki nim dowiesz się, jak działa nasz mózg podczas nauki, zobaczysz jak prowadzić dyskusje, poznasz ciekawostki o danym kraju, a nawet poznasz charakterystyczne kategorie gramatyczne. Według mnie to genialna metoda nauki języka obcego głównie ze względu na swoją luźną formułę. Nawet najbardziej zapracowani ludzie znajdą w ciągu dnia 5 czy 10 minut na obejrzenie interesującego wideo. A najfajniejsze jest to, że zwykle na jednym się nie kończy 😊. Nigdy nie sądziłam, że np. nauka angielskiego w domu może być tak skuteczna i przyjemna. Wybór filmików jest przeogromny, więc ogranicza nas tylko wyobraźnia. Poniżej przydatne strony:

urskola.se – filmiki po szwedzku
zdf.de – filmiki po niemiecku
ted.com – filmiki po angielsku

Filmy/seriale

 Nauka języka obcego poprzez filmy i seriale, to zdecydowanie moja ulubiona forma. Nic tak nie doskonali wymowy, akcentu oraz rozumienia języka mówionego jak oglądanie filmów, seriali i programów z napisami. Telewizja daje poza tym świetną okazję do zetknięcia się z różnymi dialektami, którymi posługują się ludzie dla których dany język jest ojczystym. W każdym momencie można zastopować oglądanie, sprawdzić znaczenie niezrozumiałych słówek i kontynuować seans. Kluczowy jest tutaj odpowiedni dobór materiału. Przede wszystkim tematyka musi leżeć w kręgu naszych zainteresowań. Ważne jest też dostosowanie poziomu do posiadanych umiejętności. Katowanie się ambitnymi, ale mimo wszystko przytłaczającymi programami o nie do końca interesującej nas tematyce, będzie kiepskim pomysłem. Im bardziej niezrozumiała treść, tym większa frustracja i rosnąca niechęć do nauki. I na odwrót – im więcej wyłapujesz, tym większą czerpiesz z tego satysfakcję. Najlepiej zacząć od krótkich, maksymalnie 20-minutowych produkcji o luźnym charakterze.

Największą zaletą takich materiałów jest fakt, że przestajemy postrzegać je jako część żmudnego procesu nauki. Zamiast tego zaczynamy traktować je jako formę rozrywki. Seriale i filmy w językach obcych z napisami możesz znaleźć m.in. na Netfliksie, svtplay.se (nauka języka szwedzkiego), arte.tv, daserste.de (nauka języka niemieckiego). Poniżej kilka propozycji, które polecam.

Bron, Vår tid är nu, Springfloden – seriale po szwedzku
Dark – seriale po niemiecku
La casa del papel – seriale po hiszpańsku

Muzyka

W języku trzeba się zanurzyć. Zafundować sobie prawdziwą kąpiel językową i z przyjemnością w niej dryfować. Stwórz więc odpowiednie tło i przyswajaj język np. za pomocą muzyki. Jest ona w mniejszym lub większym stopniu obecna w życiu każdego z nas. W przeważającej większości słuchamy piosenek po angielsku lub po polsku. Czasami trafi się w radiu jakiś hit po hiszpańsku lub włosku, ale mało kto świadomie szuka numerów tylko w tych językach. Kiedyś wydawało mi się, że niemiecka muzyka jest po prostu zła, skoro nie potrafię wymienić ani jednego wykonawcy śpiewającego w tym języku, którego twórczość lubię. Ale fakt, że nie potrafiłam znaleźć dobrej muzyki nie oznacza, że ona nie istnieje. Teraz regularnie szperam w wyszukiwarce darmowej wersji serwisu Spotify i wygrzebuję świetne piosenki po szwedzku, niemiecku, a czasami po hiszpańsku. Niektóre teksty znam już na pamięć i dzięki temu mam w głowie gotowe sformułowania, frazy i konkretne słówka.

W słuchaniu muzyki w danym języku chodzi przede wszystkim o oswojenie się z nim i polubienie go, a nie o naukę samą w sobie. Trzeba pamiętać, że niektóre formy mogą być niepoprawnie użyte lub wymówione tylko po to, żeby wpasowywały się w melodię.

Jak znaleźć piosenki śpiewane w obcym języku w Spotify? Po wpisaniu w lupkę nazwy języka, np. „svenska” (szwedzki), „deutsch” (niemiecki), „english” (angielski), „espanol” (hiszpański), wyświetlą Ci się listy utworów, wykonawców, albumów i gotowych playlist. Jeżeli polubisz konkretnego artystę, to klikając w zakładkę „fani lubią też” znajdziesz wykonawców tworzących podobną muzykę. Poniżej kilka propozycji muzyków, których słucham.

Melissa Horn, Veronica Maggio, Linnea Henriksson, Albin Lee Meldau – piosenki po szwedzku
Faber – piosenki po niemiecku
Rosalía – piosenki po hiszpańsku

Radio/podcasty

 Był taki okres, kiedy codziennie w trakcie jazdy na uczelnię słuchałam szwedzkiego radia. Po krótkim czasie zauważyłam jak wiele zaczynam rozumieć, nawet jeśli w tle słyszę przeszkadzające odgłosy, a lektorzy posługują się dialektem lub mówią niewyraźnie. Tutaj muszę podkreślić, że nie jestem zwolenniczką pasywnego słuchania radia i robienia w międzyczasie masy innych, absorbujących rzeczy. Wg mnie by śledzenie na bieżąco wiadomości miało sens, trzeba się na nich skupić. Samo słuchanie nie przyniosło mi rewelacyjnych efektów, choć zdania na ten temat są podzielone. Znaczenie niezrozumiałych słów należy sprawdzać, bo nawet kilkukrotne zetknięcie się z nimi nie sprawi, że sami odkryjemy ich prawidłowy sens. Wiele można oczywiście wywnioskować z kontekstu, ale celem jest przecież nie tylko rozumienie tekstu, ale też umiejętność używania nowopoznanych wyrażeń. Ja zazwyczaj słuchałam krótkich, dwuminutowych relacji na konkretny temat, zamiast wiadomości z całego dnia. Jeżeli nie zrozumiałam czegoś istotnego, to czytałam krótkie streszczenie dołączone do każdego nagrania.

Ciekawym pomysłem jest też słuchanie podcastów. Często są one bardzo rozwijające, a przy tym zabawne. Szeroki wybór znajdziesz chociażby na Spotify, wpisując nazwę języka w lupkę. W każdym języku można też śledzić audycje radiowe z uproszczoną wersją wiadomości. Będą to na przykład:

klartext na sverigesradio.se – radio po szwedzku
nachrichtenleicht.de – radio po niemiecku
newsineasyenglish.com – radio po angielsku

Media społecznościowe

Nauka języka obcego jest też łatwiejsza dzięki mediom społecznościowym, takim jak Facebook. Spora część z nas spędza w nich wiele godzin każdego dnia. Dlaczego więc nie wykorzystać tego faktu i przekuć go w coś pożytecznego?

W pierwszej kolejności warto zmienić sobie język interfejsu na ten, którego chcemy się nauczyć. Wtedy wszystkie opcje i ustawienia będą wyświetlały się np. po szwedzku, niemiecku, czy angielsku. Kolejnym krokiem jest wyszukanie stron na Facebooku, które na bieżąco publikują posty w danym języku. Dzięki temu w trakcie codziennego przeglądania tablicy wchłoniesz też mimowolnie solidną dawkę newsów, dowcipów i inspiracji. Dowiesz się np. że puszczanie kaczek, to po szwedzku rzucanie kanapkami – „att kasta smörgåsar” :D. Tyle ciekawostek na wyciągnięcie ręki (a raczej palca 😊)! W międzyczasie możesz dołączyć do różnych grup. Wpisując „Language Exchange Club” oraz nazwę miasta trafisz do miejsca, w którym ludzie umawiają się na wymianę języków, np. mój szwedzki za twój hiszpański. Często ogłaszają się native speakerzy, dlatego to świetna okazja, żeby zacząć konwersować z obcokrajowcami. Czasami są też organizowane spotkania dla wszystkich uczących się lub znających dany język.

Na grupach poświęconych książkom językowym możesz nabyć niedostępną w Polsce literaturę lub materiały do nauki. Na Facebooku znajdziesz też grupy dedykowane konkretnym językom.

Vackra svenska språket, Svenska Dagbladet – SvD, SVT, Język szwedzki – strony i grupy po szwedzku
DW Deutsch lernen, Ich liebe Deutsch, Goethe-Institut – Deutsch lernen – strony i grupy po niemiecku
Learn English, English Language Teaching, English Language Learning – strony i grupy po angielsku

Podróże

 Do czego właściwie potrzebna jest nam nauka języka obcego? Żeby perfekcyjnie poznać inny system gramatyczny? Żeby pisać wiersze? Zdawać egzaminy? Nie – zazwyczaj uczymy się języków obcych po to, by móc się w nich porozumiewać z ludźmi z różnych zakątków świata. To komunikacja jest naszym nadrzędnym celem. Nic nie zmobilizuje nas tak bardzo do mówienia i wykorzystywania zdobytych umiejętności, jak codzienne sytuacje w podróży. Kiedy jesteś zmuszony rozwiązać jakiś problem, to przestajesz myśleć o tym czy Twoja gramatyka jest bezbłędna, a słówka idealnie pasują do kontekstu. Praktyka naprawdę czyni mistrza. Być może na początku się zająkniesz, zapomnisz co chciałeś powiedzieć i zaplątasz w strukturach gramatycznych, ale z czasem nabierzesz upragnionej płynności. Musisz po prostu przejść przez tę pierwszą fazę drobnych porażek, do których masz absolutne prawo. Nikt nie oczekuje od Ciebie doskonałości. Sam fakt, że podjąłeś próbę nauki języka obcego i włożyłeś w ten proces wiele wysiłku sprawia, że powinieneś być z siebie dumny. I uwierz mi – Twoja odwaga i praca zostaną docenione.

Jeżeli masz taką możliwość, wyjedź na wolontariat zagraniczny, stypendium, wymianę czy chociażby program work&travel. O zaletach nauki języka za granicą pisałam TUTAJ. Nigdzie nie znajdziesz lepszej okazji do wykorzystywania swoich umiejętności w praktyce, niż za granicą. Na początku będzie stresująco i pewnie wiele razy pomyślisz o poddaniu się, ale po jakimś czasie Twój mózg przestanie się buntować i wpadnie w nowy rytm. Musisz się tylko odważyć i zaryzykować. Korzystaj z każdej okazji do mówienia i staraj się nie posiłkować językiem, który znasz lepiej. Angielski nie może być Twoją deską ratunku. Porzuć wstyd i po prostu się przełam.

Nauka języka obcego dla każdego

Nauka języka obcego wcale nie wymaga naturalnego daru. Często ludzie mniej zdolni osiągają dużo lepsze rezultaty, bo w przeciwieństwie do tych utalentowanych są niesamowicie pracowici. Systematyczna nauka, zaangażowanie i dobre podejście potrafią zdziałać cuda nawet wśród osób, które postrzegają się za językowe beztalencia. Ale tak naprawdę czy ktoś kiedykolwiek powiedział Ci JAK nauczyć się języka obcego? Zaakceptowałeś narzucony system i pewnie nawet nie szukałeś innych, bardziej skutecznych metod. Po prostu spisałeś się na straty. Potraktuj więc naukę jako pewnego rodzaju zabawę, która poszerza Twoje horyzonty i stymuluje do rozwoju. Wcielenie w życie wszystkich metod nie jest przecież konieczne 😊. Przetestuj każdą z nich i skup się na tych, które dają Ci najlepsze efekty. Jesteśmy różni i potrzebujemy różnych technik. Nie musisz uczyć się języków obcych, ale skoro możesz, to dlaczego tego nie zrobisz?

17 komentarzy

  1. Super to opisałaś! Faktycznie próbowałam większość metod…ale niestety brakuje wytrwałości i regularności. Chwilowy zapał kończy się po kilku dniach lub tygodniach. Eh..

    • Wiele ludzi tak ma. Na początku jest fajnie, bo uczymy się czegoś nowego, poza tym perspektywa opanowania kolejnego języka jest sama w sobie bardzo kusząca. Każdego dopadają kryzysy po drodze, dlatego jeśli wie się, że ma się problem z tzw. słomianym zapałem, to trzeba najpierw zadbać o pięlegnowanie motywacji.

  2. Cześć, a masz może radę dla zabieganych mam jak wrócić do samodzielnej nauki, kiedy czasu jest mega mało? A jak już jest to zazwyczaj wygospodarowuje się go na zjedzenie czegoś ciepłego?

    • Hej, w tekście wymieniłam również metody nauki, które nie wymagają poświęcania szczególnie dużej ilości czasu. Ważna jest po prostu regularność, zachowanie kontaktu z językiem.

  3. Dzięki za zebranie tych metod, każda jest wartościowa i ma ogromne grono zwolenników. Ale tak jak napisałaś na początku bez wytrwałości, systematyczności i powtarzania – nie nauczymy się języka obcego.

  4. Zdecydowałam się na naukę języków ze względu na zamiłowanie do podróży. Dwa tygodnie temu zapisałam się na indywidualne lekcje z języka hiszpańskiego (uczyłam się na studiach, ale wiadomo co dzieje się z językiem gdy go nie używamy na co dzień). Oprócz tego staram się oglądać filmy w języku angielskim i od czasu do czasu sięgnę po jakąś książkę:)

  5. Mysle ze bardzo dużo daje czytanie i słuchanie w danym języku. Ale to oczywiście jak już się ma jakieś podstawy

  6. Teraz aplikacje są świetne. Sam skończyłem filologię angielską i nie było wtedy tak popularnych i przystępnych rozwiązań. Za to żona korzysta i uczy się angielskiego, bo nigdy jej nie szedł. Po studiach zostały mi 2 aplikacje: słownik fonetyczny do angielskiego i słownik łacińsko-polski. Nadal czasem się przydają 🙂

  7. Z aplikacji do nauki języka, to kiedyś bardzo mi podszedł drop. Za to ze sposobów nauki, to chyba najwygodniejszy dla mnie był sposób Michela Thomasa.

    Dzięki za wpis! 🙂

  8. Dzięki za ten wpis. Jak zawsze mega dawka informacji i wskazówek 🙂 W moim przypadku języka angielskiego wyszła „przy okazji” poruszania się w sieci. Co ciekawe, teraz języka hiszpańskiego uczę się poprzez aplikację, która jest w języku… angielskim.

    • I to jest świetne połączenie! 🙂 Ja też uczę się teraz j.norweskiego za pomocą j. angielskiego i widzę w zasadzie same zalety takiego rozwiązania.

  9. Mówię już swobodnie w 4 językach, uczę się 5go.. może czas jeszcze na kolejny? Dzięki za rady 🙂

Napisz komentarz