O mnie

Kim jest Globfoterka?

Przede wszystkim młodą dziewczyną z Bieszczad, która nie boi się marzyć o rzeczach wielkich i z ogromną determinacją realizować swoją podróżniczą pasję. Drzemie we mnie niezłomna wiara w to, że marzenia są po to, żeby je spełniać :). Konsekwentnie dążę do celu i wciąż poszerzam swoje horyzonty. Jestem zafascynowana światem, jego pięknem  i możliwościami. Między innymi skakałam już na linie ze stadionu, nurkowałam, leciałam balonem, jeździłam na koniu, wielbłądzie i słoniu, pracowałam z fokami szarymi, rzuciłam wszystko i pojechałam z zupełnie obcymi ludźmi oglądać białe noce w Rosji iiii… nieustannie próbuję nowych rzeczy. Uwielbiam owoce morza, koncerty na żywo, białą czekoladę i dłuugie spanie. Jestem maniaczką przewodników i literatury o tematyce podróżniczej, a także nałogowym zbieraczem pocztówek i pieniędzy z całego świata. Do tego zapalona ze mnie kociara.

Lubię otaczać się sztuką i książkami, a w salonie zrobiłam podróżniczą ścianę z przedmiotami z różnych zakątków globu. Zakochałam się głównie w Skandynawii i Azji. Do tej pory odwiedziłam 46 krajów, których listę można znaleźć tutaj.

Pomieszkuję w Krakowie, który na kilka lat stał się moim domem. Z racji przyznanego mi przez Instytut Szwedzki stypendium naukowego, przez niemal rok mieszkałam w szwedzkiej Laponii, gdzie eksplorowałam tamtejsze rejony na kierunku reportersko-podróżniczym. A na imię mi Emilia Długa 🙂

 

Na blogu dzielę się mroźnymi opowieściami z krainy reniferów, w której pełna wdzięku i magicznego charakteru zorza polarna rekompensuje niemal permanentne ciemności panujące podczas nocy polarnej. Pozwól zabrać mi Cię w roczną podróż do północnej Szwecji wypełnioną majestatycznymi krajobrazami dzikiej natury, gdzie staniesz oko w oko z watahą wilków, poznasz kim są rdzenni mieszkańcy Północy i wyruszysz psim zaprzęgiem na poszukiwania świętego Mikołaja. Ubierz się ciepło, bo 40 stopniowe mrozy nie będą łaskawe.

Obiecuję, że nie pozwolę Ci się znudzić i dla odmiany zrobimy przystanki w najpiękniejszej z sióstr skandynawskich – Islandii –będziemy zdobywać gruzińskie szczyty, relaksować się w Morzu Martwym w Izraelu, odwiedzimy moskiewskie kolorowe cerkwie, popływamy w błękitnych jaskiniach w Grecji, a w Egipcie poznamy przepiękną rafę koralową. Barcelonę zobaczymy z perspektywy latającego balona, w Monako odwiedzimy księcia, zjemy lody o smaku Nutelli w Rzymie, na świat spojrzymy z największego na świecie budynku znajdującego się w Dubaju, obejdziemy dookoła Taj Mahal w Indiach, a w Sylwestra przechylimy kieliszek rakiji w Bośni i Hercegowinie.

Gwarantuję Ci, że nasza wspólna przygoda zainspiruje Cię do udania się w samodzielną podróż, z której nigdy nie będziesz chciał wrócić. To co, jesteś gotowy na podbój świata? 🙂

 

2 komentarze

Napisz komentarz