Szybki rzut oka w kalendarz i tak! Mamy oficjalnie wiosnę. Jest takie miejsce w Europie, gdzie można podziwiać jej uroki, spędzając czas w towarzystwie siedmiu milionów kwiatów. A jest nim ogród Keukenhof w Holandii – niekwestionowane królestwo tulipanów.

Tulipanowa Holandia

Z czym kojarzy się Holandia? Z serami, chodakami, wiatrakami oraz oczywiście… tulipanami! Te kwiaty są tam tak ważne, że co roku w styczniu obchodzi się święto narodowe na ich cześć. W Amsterdamie tulipany mają też własne muzeum.

Ale skąd właściwie wzięła się popularność tych kwiatów akurat w Holandii? Fascynacja tulipanami ma w tym kraju kilkusetletnią tradycję, a jej szczyt przypadł na XVII wiek, kiedy to miała miejsce tzw. tulipomania. Tulipomania to klasyczny przykład mechanizmu bańki cenowej. Ze względu na popularność i wysoki popyt, cebulki tulipanów w Holandii osiągnęły absurdalnie wysokie ceny i na ich zakup przeznaczano całe majątki. Gdy bańka pękła i wartość cebulek zaczęła drastycznie spadać, wielu zostało bankrutami.

Kwiatowy zawrót głowy

Każdego roku, około 40 kilometrów od Amsterdamu, przez dwa miesiące można zwiedzać prawdziwy raj dla miłośników kwiatów. Keukenhof to duma holenderskich hodowców roślin ozdobnych (głównie tulipanów). Ponad 500 ogrodników układa na 32 hektarach miliony cebulek w zmyślne kształty i aranżacje. Gdy już zakwitną, ogród zamienia się w bajkę.

Każdego roku przyjmowany jest inny motyw przewodni. Tegoroczna – 70-ta edycja – odbędzie się pod hasłem Flower Power i będzie nawiązywała do subkultury hippisów, czyli dzieci kwiatów 😊. My trafiliśmy na edycję poświęconą miłości.

Keukenhof w 2019 r. rusza w pierwszy dzień wiosny, czyli 21 marca, a jego bramy zostaną zamknięte 19 maja. Lepiej więc już zacząć planować swoją wizytę!

Suknia ślubna ozdobiona żywymi kwiatami

Jak najlepiej dostać się do ogrodu Keukenhof?

Do Keukenhof najlepiej jest dotrzeć z Amsterdamu. Bezpośrednie połączenia do tego miasta z Polski oferują linie LOT, KLM oraz Transavia. Naszym narodowym przewoźnikiem polecimy z Warszawy. KLM obsługuje dodatkowo loty z Krakowa i Gdańska, a Transavia z Katowic.

Niestety ani Ryanair, ani Wizzair nie latają bezpośrednio z Polski do Amsterdamu. W przypadku tanich linii musimy zadowolić się połączeniem do Eindhoven, z którego następnie możemy pojechać autobusem lub pociągiem do stolicy Holandii. Ryanair lata do Eindhoven z Warszawy Modlina oraz Krakowa, zaś Wizzair z Warszawy Chopina, Katowic, Wrocławia, Gdańska oraz Lublina.

Ile kosztuje dojazd i wstęp do ogrodu Keukenhof?

Z Amsterdamu najlepiej skorzystać z transportu publicznego. Na tej stronie można kupić specjalne, łączone bilety, które obejmują wstęp oraz dojazd tam i z powrotem do ogrodu Keukenhof.

Jeżeli startujemy z miasta (np. z okolic centrum), to kupujemy bilet za 30 euro (128 zł). Najpierw dojeżdżamy na nim jedną z czterech linii autobusowych (397, 300, 340 lub 341) do stacji Hofddorp, gdzie następnie przesiadamy się na Keukenhof Express (linia 859), który zawiezie nas pod bramę ogrodu.

Za 25 euro (107 zł) dojedziemy do Keukenhof bezpośrednio z lotniska Schiphol (Keukenhof Express 858) lub stacji Hofddorp. Wybierając transport publiczny trzeba mieć na uwadze, że zanim wsiądziemy do docelowego autobusu na Schiphol lub Hofddorp, postoimy w kolejce nawet kilkadziesiąt minut.

Zmotoryzowani mogą skorzystać z dużego parkingu przed wejściem do Keukenhof. Jego cena to 6 euro (26 zł).

Cena biletu wstępu do parku wynosi 17 euro (73 zł) dla osoby dorosłej i 8 euro (34 zł) dla dzieci i młodzieży w wieku od 4 do 17 lat.

Kiedy najlepiej jechać do Keukenhof?

Keukenhof jest otwarty codziennie od 8:00 do 19:30. Kasy zamykane są o 18:00 (ale przy zakupie wspomnianego wyżej biletu łączonego, nie trzeba już się do nich udawać). Oczywiście park najlepiej zwiedza się rano, zanim wypełnią go tłumy gości. Obsługa poleca czas do 10:30 oraz po 16:00. Poniedziałki, wtorki i środy to najspokojniejsze dni w Keukenhof.

Jeżeli chodzi o to, w jakim okresie najlepiej się wybrać do tej kwiecistej krainy, to odpowiedź jest zależna od temperatur, jakie panowały w styczniu, lutym i marcu. Ma to wpływ na moment kwitnienia tulipanów – im było cieplej, tym stanie się to szybciej. Mówi się jednak, że przeciętnie najlepiej jest przyjechać do Keukenhof w drugiej połowie kwietnia lub na samym początku maja. Podczas zeszłorocznej majówki większość kwiatów już przekwitała. Część z nich nie przypominała przez to tulipanów. Niektóre zostały nawet ścięte. Jednak było też trochę nieotwartych cebulek, które miały dopiero ujrzeć światło dzienne.

Na stronie parku można znaleźć codzienne raporty, z krótką informacją o stanie kwitnienia roślin.

Jak zwiedzać Keukenhof?

Polecamy zaopatrzyć się w darmową mapę Keukenhof, którą można sobie wziąć przy bramie wejściowej. Teren parku jest naprawdę ogromny i niełatwo jest pogubić się w jego krętych ścieżkach. W ogrodzie znajdują się też pełne roślinnych cudowności pawilony i szklarnie.

Oznacza to, że na zwiedzanie Keukenhof trzeba zarezerwować co najmniej kilka godzin. Tak naprawdę można w nim spokojnie spędzić cały dzień. Wygodne buty i dostosowany do pogody ubiór to podstawa. Zdecydowanie przyda się również jakiś prowiant i zapas wody, aczkolwiek te można już nabyć na miejscu.

Przy bramie do parku znajdują się też darmowe szafki, gdzie można zostawić np. cięższy plecak.

Takich storczyków nie widzieliśmy nigdzie indziej

Ogród Keukenhof – hit czy kit?

Zobaczenie ciągnących się po horyzont pól kwitnących tulipanów było na mojej bucket list już od dawna. A jak to zwykle bywa – im dłużej o czymś marzymy, tym większe oczekiwania tworzymy wokół upragnionego obiektu. Tym bardziej, że ogród na zdjęciach prezentuje się wręcz bajkowo. Naprawdę trudno uwierzyć, że ta bogata paleta intensywnych barw odzwierciedla żywe kwiaty. Czasami mimowolnie odczuwa się potrzebę sprawdzenia czy aby na pewno wymyślne rośliny nie są sztuczne.

Myślę, że odbiór ogrodu Keukenhof zależy od kilku czynników. Najważniejszym z nich jest odpowiedni termin oraz warunki atmosferyczne. Trudno byłoby ukryć rozczarowanie, gdyby okazało się, że większość kwiatów jeszcze się nie otworzyła, albo wręcz przeciwnie, już zdążyła przekwitnąć. Mniejszą przyjemność sprawiłoby też spacerowanie po ogrodzie w pochmurny, deszczowy i chłodny dzień. Choć akurat na te kwestie nie ma się większego wpływu.

Drugim czynnikiem jest odpowiedni dzień i pora. My wybraliśmy się do ogrodu we środę, która jest polecana jako jeden z najluźniejszych dni w Keukenhofie. Niestety wizyta przypadła na okres majówki, co niewątpliwie wpłynęło na liczbę przebywających wtedy w ogrodzie turystów. Wyłaniające się z każdej alejki tłumy ludzi pozbawiły to miejsce niemal całego uroku. Do bólu turystyczna atmosfera sprawiła, że nie potrafiłam do końca cieszyć się z zobaczenia na żywo ogrodu, który był przecież jednym z moich największych marzeń. Mimo że Keukenhof jest ogromny, to znalezienie ustronnego miejsca na podziwianie kwiatów w spokoju graniczyło z cudem.

Ostatnią, istotną kwestią jest wg mnie motyw przewodni każdej edycji. Zeszłoroczna odbyła się pod hasłem miłości. Miałam wrażenie, że to nadało ogrodowi nieco kiczowatego charakteru. Miłosna aranżacja była widoczna przede wszystkim w pawilonach, które ociekały wręcz serduszkami, infantylnym romantyzmem i ckliwością. Poza tym nagromadzenie na niewielkiej powierzchni tysięcy kolorowych kwiatów jest wręcz przytłaczające. Nie wiadomo gdzie się patrzeć.

Czy warto więc odwiedzić Keukenhof?

Pomimo tych drobnych rozczarowań, holenderski ogród Keukenhof zrobił na mnie bardzo duże wrażenie. Bogactwo kwiatów jest piorunujące. Zarówno pod kątem ilości jak i rodzajów. Samo zobaczenie kolorowych dywanów żywych roślin jest już imponujące. A co dopiero podziwianie dziesiątek odmian i kolorów tulipanów, storczyków oraz innych kwiatów o których istnieniu nie miało się nawet pojęcia. Keukenhof to zdecydowanie najpiękniejszy ogród jaki kiedykolwiek odwiedziłam.  I wcale nie trzeba być zapalonym miłośnikiem ogrodnictwa, żeby docenić jego wyjątkowość. Nie spotkałam się jeszcze z opinią kogoś, kto stwierdził, że nie warto pojechać do Keukenhofu. Wobec takiego widoku nie można pozostać obojętnym.

PS. Które kwiaty podobają Ci się najbardziej i dlaczego?

Przeczytaj też inne teksty z Holandii:

Amsterdam: Rijksmuseum czy Muzeum Vincenta Van Gogha?

Aktualne ceny w Amsterdamie i praktyczne rady

12 komentarzy

  1. Dziękuję za ten wpis, dużo praktycznych informacji, piękne zdjęcia i szczere wrażenia. Myślę o odwiedzinach ogrodu od jakiegoś czasu. Jesli się zdecyduję, jeszcze tu wrócę. Wszystkie kwiaty są piękne, nie umiem wybrać 🙂

    • globfoterka Odpowiedz

      Dziękuję! Cieszę się, że wpis Ci się spodobał :). Trzymam kciuki za prędką wizytę w Keukenhofie!

  2. Nawet nie wiedziałam, że mają święto na cześć tulipanów! Marzy mi się zobaczenie tego na żywo, ale właśnie – boję się, że wraz z marzeniem, rosną mi oczekiwania i że się rozczaruję. Jednak zdjęcia są przepiękne, ahh!

    • globfoterka Odpowiedz

      Rozczarowująca może być ilość turystów, ale nie kwiaty :). Te są przecudne. Takiego oszałamiającego bogactwa kolorów, gatunków i ich odmian nie widziałam nigdzie indziej. Szczerze polecam :).

  3. To miejsce jest totalnie dla mnie! Uwielbiam tulipany, to moje ukochane kwiaty. Coś czuję, że jeden dzień w tym ogrodzie mógłby mi nie starczyć na uchwycenie wszystkich kwiatów w kadrze 😉
    Piękne miejsce! Dzięki, że o nim napisałaś 🙂

  4. 2 czy 3 lata temu Ogród odwiedzili moi teściowie. Oprócz narzekania na ceny i tłumy, to byli zachwyceni. W szczególności teściowa, która jest zakręcona na punkcie ogrodnictwa i roślin. Dla niej Keukenhof był małym rajem 😉

  5. Moim zdaniem hit bez jakiejkolwiek dyskusji! Miałam okazję odwiedzić ten ogród w 2014 roku i powiem szczerze, że do tej pory jestem pod jego ogromnym wrażeniem. I mam nadzieję, że jeszcze się tam kiedyś pojawię.

  6. Od trzech lat się tam wybieram i jakoś dotrzeć nie mogę. Dzięki za wiele cennych wskazówek. Które kwiaty podobają mi się najbardziej? Problem w tym, że większość 😉

Napisz komentarz