Czasami nachodzi mnie smutna refleksja, że w dobie globalnej cyfryzacji niemal wyłącznie polegamy na wirtualnych zdjęciach, zamiast na namacalnych pamiątkach, które zawsze w sentymentalnym przypływie uczuć można wyciągnąć i jak za dotknięciem magicznej różdżki, przywołać ulokowane w nich wspomnienia. Po każdym wyjeździe powtarzam sobie, że tym razem na pewno wywołam najlepsze zdjęcia. Nie wiem co tak naprawdę realnie powstrzymuje mnie od realizacji tego postanowienia, ale ta chwila nigdy nie nadchodzi. Dzień, w którym komputer mnie zawiedzie i utracę wszystkie zdjęcia będzie dla mnie życiową katastrofą.

Na szczęście, ostatnimi czasy próbuję się przed tą ewentualnością skutecznie uchronić. I nie, nie mam na myśli jedynie zabezpieczania zdjęć na innych nośnikach, na przykład przenośnym dysku, bo on również może szybko skończyć swój żywot i pozbawić mnie moich skarbów. Podjęłam więc zdecydowane kroki przeciwko złośliwości rzeczy martwych na inny, ciekawszy sposób. 🙂

Najpierw postanowiłam przetestować fotoksiążkę (której recenzję przeczytacie TUTAJ), wykonaną przez firmę Saal Digital. Bardzo wysoka jakość i profesjonalny charakter albumu spodobał mi się do tego stopnia, że z wielką przyjemnością zaczęłam odkrywać kolejne produkty oferowane przez firmę. Następnym, świetnym zresztą pomysłem była chęć powieszenia na ścianie własnego zdjęcia zorzy polarnej w formie fotoobrazu (przeczytaj o nim TUTAJ). Pomimo sporego wyzwania w postaci ciemnej i nie do końca ostrej fotografii, firma po raz kolejny świetnie sobie poradziła i usatysfakcjonowała moje wymagające i krytyczne zapędy. Po tak pozytywnych doświadczeniach zdecydowałam się jeszcze na wykonanie fotozeszytu przez firmę Saal Digital. Miałabym ogromne trudności ze wskazaniem, który z tych produktów oceniam jako najlepszy, bo każdy uwiódł mnie jakością wykonania i pomysłem. Teraz jednak skupię się na fotozeszycie, bo on jest bohaterem tego tekstu. 🙂

Jak stworzyć swój własny fotozeszyt?

Schemat działania jest identyczny, jak w przypadku fotoksiążki oraz fotoobrazu. Najpierw należy zainstalować darmową aplikację, którą można znaleźć na stronie firmy Saal Digital. Po jej otworzeniu wyświetla się panel z konkretnymi produktami. Fotozeszyt trudno jest początkowo zlokalizować, ponieważ umieszczono go w opcji „Fotoksiążka”. Pierwszą rzeczą, którą trzeba zrobić jest określenie formatu zeszytu. Po jego wybraniu, zaznacza się liczbę stron, przy czym maksymalnie może być ich 48. Obok stron podane są kwoty uwzględniające już cały produkt. Ostatnim krokiem jest zdecydowanie czy zeszyt ma mieć pionową, czy poziomą formę. Po kliknięciu w dowolny folder z komputera, widoczny z lewej strony programu, pojawiają się na ekranie zdjęcia, które wystarczy przeciągnąć na białe pole. Można je rozmieścić na całą stronę, lub na jej część, zachowując przy tym ramki. W programie znajduje się pasek szybkiej edycji zdjęć oraz informacja czy są one odpowiednio wysokiej jakości. Samo projektowanie nie zajmuje wiele czasu, a ewentualne trudności pojawiają się tylko podczas wybierania zdjęć, które chcemy umieścić.

Jakie zdjęcia najlepiej wybrać?

Jedynym ograniczeniem jest nasza wyobraźnia. Ja zdecydowałam się na zrobienie fotozeszytu, który będzie zawierał najlepsze zdjęcia z ponad połowy odwiedzonych przeze mnie krajów. Wybrałam poziomy format 13×18 w cenie 75 zł. Na 46 stronach umieściłam fotografie z 23 państw takich jak: Szwecja, Hiszpania, Chorwacja, Niemcy, Białoruś, Łotwa, Gruzja, Belgia, Monako, Grecja, Litwa, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Egipt, Islandia, Indie, Czechy, Dania, Malta, Rosja, Francja, Maroko, Izrael, Bośnia i Hercegowina. Wszystkie pięknie prezentują się w bardzo kolorowym i zróżnicowanym fotozeszycie. Dodam jeszcze, że wybrałam zdjęcia zarówno krajobrazu miejskiego, natury, ludzi jak i zwierząt.

Jakość fotozeszytu

Zdjęcia zostały wykonane na matowym papierze, co rozwiązuje problem widocznych odcisków palców, które spotyka się na błyszczących powierzchniach. Bardzo żywe kolory świetnie podkreślają charakter fotografii podróżniczej. Za to należy się duży plus! Nie mam też żadnych zarzutów co do ostrości. Niektóre zdjęcia wyglądają nawet korzystniej niż na moim komputerze. 🙂 Żadne mnie nie rozczarowało, więc jestem zadowolona w 100%.

Fotozeszyt – podsumowanie

Fotozeszyt z uwagi na świetny format idealnie sprawdzi się jako portfolio. Fakt, że wygląda i waży jak zwyczajny zeszyt sprawia, że można go wszędzie ze sobą zabierać i pokazywać bliskim zdjęcia z konkretnych wyjazdów, wydarzeń rodzinnych i innych okoliczności. Ucieszy jako prezent na rocznicę, walentynki, czy urodziny. Jego zawartość będzie jedyna w swoim rodzaju, więc każdy zauważy, że to podarunek od serca. Osobie, której pasją jest fotografia przyniesie wiele satysfakcji i radości z własnego dzieła. Poza tym to świetna alternatywa dla plastikowych pamiątek z podróży, które często zalegają w naszych mieszkaniach. Fotozeszyt to bez wątpienia bardzo funkcjonalny produkt o dużej wartości.

Comments

comments

3 komentarze

  1. Fotozeszyt jest przepiękny. Sama uwielbiam wywoływać zdjęcia i moja ściana jest już nimi całkowicie zapełniona, może czas na taką alternatywę 😀

    • globfoterka Reply

      Wow! Cieszę się, że jest nas więcej. 🙂 Zdjęcia mają moc.

  2. Trzeci raz już będę to pisać… Moją pasją jest fotografia i taki fotozeszyt byłby świetnym rozwiązaniem na uwiecznienie moich najlepszych prac.

Napisz komentarz