Czy nie chcielibyście jednego dnia odwiedzić dwóch różnych miast leżących w dwóch różnych państwach, przejeżdżając przy tym przez jeden z najdłuższych mostów w Europie? Jeżeli tak, to musicie udać się na północ od Polski, do Skandynawii i odbyć przejazd mostem nad Sundem. Ta niezwykła konstrukcja łączy Kopenhagę – stolicę Danii – oraz Malmoe – największe miasto szwedzkiego regionu Skanii. 

Kopenhaga i Malmoe w jeden dzień

Podczas jednego z naszych wiosennych city-breaków, za cel obraliśmy Kopenhagę.  Nyhavn, Tivoli, królewskie pałace czy ikoniczna Syrenka to tylko kilka, pierwszych z brzegu powodów, by odwiedzić to miasto. Poza tym Emilka, studentka filologii szwedzkiej jest prawdziwym skandynawskim maniakiem, więc w te rejony mogłaby jeździć nawet bez celu. Będąc już w stolicy Danii, warto przeznaczyć jeden dzień na wycieczkę do Szwecji. W Malmoe można udać się na relaksujący spacer do parku Kungsparken, z którego koniecznie trzeba przejść na plażę Ribersborg i zamoczyć stopy w Bałtyku :). Z plaży bardzo dobrze widać symbol miasta – charakterystyczny wieżowiec Turning Torso, mający przypominać sylwetką obracającego się człowieka.

Most nad Sundem

W 2000 roku, po czterech latach budowy, oddano do użytku most nad cieśniną Sund, który łączy ze sobą Kopenhagę i szwedzkie Malmoe. Przemierzając go na długości niecałych ośmiu kilometrów w pewnym momencie przekracza się granicę obu państw.  Most nad Sundem to wg wielu źródeł najdłuższy na świecie most łączacy dwa kraje. Sama konstrukcja od strony Danii w zasadzie wyrasta z morza. Jadąc z Kopenhagi najpierw pokonuje się tunel, który prowadzi pod dnem cieśniny i kończy się na sztucznej wyspie, gdzie przeistacza się w zawieszony nad taflą wody most.

Øresundbron, gdyż tak się oficjalnie nazywa, zdążył już zostać gwiazdą srebrnego ekranu. Miłośnicy skandynawskich kryminałów z pewnością słyszeli o świetnym szwedzko-duńskim serialu pt. „Bron/Broen” (czyli po prostu „most”) znanym u nas jako „Most nad Sundem”. Opowiada on o współpracy policjantów z Malmoe i Kopenhagi przy rozwiązywaniu zagadek kryminalnych, które toczą się na obszarze obu państw. Uwaga – strasznie wciąga!

No dobrze, ale w jaki sposób można przemierzyć most i w jakiej cenie?

Autobus Kopenhaga – Malmoe

Most jest dostępny dla transportu kolejowego oraz samochodowego. Pomiędzy centrum Kopenhagi, a centrum Malmoe kursują autobusy, które są najbardziej ekonomiczną opcją. Przejazd mostem nad Sundem autobusem pozwala również na podziwianie zza szyb samej konstrukcji, jak i cieśniny Sund. Na poniższym filmiku zobaczycie jak to wygląda:

Autobus linii 999 firmy Gråhundbus odbywa trzy kursy dziennie od poniedziałku do soboty. Cena biletu w dwie strony to 120 koron duńskich, czyli niecałe 70 zł. Na tej stronie znajdziecie dokładne godziny odjazdów oraz listę przystanków. Pokonanie całej trasy zajmuje około godziny. Alternatywą jest podróż szwedzkim przewoźnikami Swebus lub Nettbus, u których za podróż pomiędzy miastami zapłacicie ok. 180-200 koron szwedzkich, czyli mniej więcej 80 zł, bądź skorzystanie z usług nieco droższego Flixbusa.

Pociąg Kopenhaga – Malmoe

Pociąg jedzie dwa razy szybciej, czyli około 30 minut oraz zdecydowanie częściej niż autobus, ale tory, po których sunie prowadzą pod asfaltową nawierzchnią dla samochodów, więc nie ma co liczyć na ciekawe widoki. Cena jest wyższa niż w przypadku autobusów i wynosi 220 koron duńskich (ok. 125 zł) w dwie strony.  W Kopenhadze bilety kupicie na stacjach i w automatach, niestety nie da się ich nabyć online. Pociąg jest zatem opcją dla osób, które mocno ogranicza czas. Szczegóły dotyczące godzin odjazdów znajdziecie na tej stronie.

Samochód Kopenhaga – Malmoe

Bezdyskusyjnie najdroższy jest przejazd mostem nad Sundem własnym samochodem. Jeżeli chcecie zrobić to jednorazowo (w obie strony), musicie się liczyć z kosztem 800 koron duńskich, czyli ponad 450 zł (sic!). I to w przypadku gdy kupicie bilet przez internet – przy kupnie na miejscu będzie jeszcze drożej. Wszystkie szczegóły dotyczące opłat dla samochodów i motocykli można uzyskać tu.

Kopenhaga czy Malmoe nie przychodzą w pierwszej kolejności na myśl do głowy jako pomysł na city break, ale z pewnością stanowią bardzo ciekawą alternatywę dla najpopularniejszych kierunków. Czy sama możliwość odwiedzenia dwóch krajów na raz podczas jednego wypadu nie jest wystarczająco kusząca? 😊

Tekst:

Jacek

Zdjęcia:

Emilka

Przeczytaj też inne teksty ze Szwecji:

Zima w Laponii – 12 powodów za

Jak robić zdjęcia zorzy polarnej?

Czy warto odwiedzić Laponię jesienią? – 6 powodów za

Zorza polarna – gdzie, kiedy i jak ją zobaczyć?

Atoklinten – święta góra Samów

Z wizytą w Icehotelu – lodowym dziele sztuki

Icehotel 365 – pierwszy całoroczny hotel z lodu

Laponia. Surowe piękno dla wytrwałych

8 komentarzy

  1. Dużo praktycznych informacji 🙂 Jeszcze pewnie tu zajrzę! Planuję z żoną na przyszły rok podróż właśnie do opisywanych przez Ciebie miast, stąd informacje praktyczne, które opisałaś są bardzo pomocne 🙂

Napisz komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.