Amsterdam to nie tylko czerwone latarnie i coffee shopy, ale także kultura przez wielkie K. Dla każdego miłośnika malarstwa, stolica Holandii jest obowiązkowym punktem odwiedzin. A to głównie dzięki dwóm miejscom – słynnemu Rijksmuseum oraz Muzeum Vincenta Van Gogha. Jeśli zastanawiasz się czy warto do któregoś z nich zajrzeć, nawet będąc na bakier ze sztuką, to ten tekst jest dla Ciebie.

Wraz z XVII-wieczną niderlandzką potęgą kupiecką, nastała także złota era holenderskiego malarstwa. Liczni bogaci mieszczanie chętnie zamawiali obrazy u artystów i stawali się ich mecenasami, zastępując w tej roli kościelnych i dworskich dostojników. W tym okresie tworzyli tacy mistrzowie jak Rembrandt van Rijn, Jan Vermeer, Frans Hals czy Pieter de Hooch. Znakiem rozpoznawczym niderlandzkich artystów, stały się wówczas obrazy przedstawiające sytuacje z codziennego życia zwykłych ludzi. Były one powiewem świeżości w stosunku do poważnej tematyki religijno-historycznej. To właśnie m.in. złotej erze, Holandia zajmuje dziś wyjątkowe miejsce na artystycznej mapie świata.

Rijksmuseum – skarbnica Holandii

Amsterdamskie Rijksmuseum to jedno z najbardziej znanych muzeów sztuki na świecie. Żadne inne nie posiada tak bogatego zbioru niderlandzkiego malarstwa złotej ery. Główną gwiazdą kolekcji jest monumentalna Straż nocna Rembrandta. Przedstawione na obrazie postaci są bliskie naturalnych rozmiarów. Dzieło jest pełne symboli, a Rembrandt użył w nim wielu nowatorskich technik malarskich. Straż nocna jest także znana z bycia ofiarą aktów wandalizmu. W XX wieku została dwa razy potraktowana nożem oraz raz kwasem. Na szczęście te ataki nie zostawiły znaczących i nieodwracalnych szkód.

Dla mnie jednak głównym punktem wyprawy do Rijksmuseum były obraz Jana Vermeera. Artysty, który w ciągu całej swojej kariery stworzył mniej niż 50 dzieł, z których 34 przetrwały do dziś. Przez wielu znawców jest uznawany za absolutnego mistrza gry światłem. Jego najbardziej znanym obrazem jest Mona Lisa Północy, czyli hipnotyzująca Dziewczyna z perłą. Niestety nie zobaczycie jej w Amsterdamie. By dać się wciągnąć w płótno poprzez jej wyjątkowe spojrzenie, trzeba udać się do Hagi, do Mauritshuis. Niemniej w Rijksmuseum staniecie przed prawdopodobnie drugim najsłynniejszym obrazem Vermeera – Mleczarką oraz trzema innymi dziełami mistrza z Delft. To, co was może zaskoczyć, to małe rozmiary tych płócien. Mleczarka ma 45,5 x 41 cm.

Największe tłumy w Rijksmuseum gromadzą się przy jeszcze jednym obrazie – autoportrecie Vincenta Van Gogha. Zdaje się, że to obecnie jedyne, wystawione w tym muzeum dzieło tego artysty, o którym jednak znacznie więcej przeczytacie nieco dalej. Oryginalnym elementem kolekcji są też pieczołowicie zbudowane, XVII-wieczne domki dla lalek.

Rijksmuseum – informacje praktyczne

Rijksmuseum jest ogromnym gmachem i trzeba się w nim sporo nachodzić. Aktualnie wystawionych jest w nim ponad 8000 dzieł (sic!). To sprawia, że dokładne zapoznanie się z kolekcją w ciągu jednego dnia jest niemożliwe. Jeżeli jednak przyjdziecie obejrzeć głównie wspomniane wyżej obrazy lub inne wybrane przez siebie malowidła, to dacie radę nawet w 2-3 godziny (wliczając w to czas na stanie w kolejce do wejścia). Wadą zwiedzania Rijksmuseum są niewątpliwie tabuny ludzi, jakie się przewijają przez korytarze. Uniemożliwia to stanięcie na dłuższą chwilę oko w oko, chociażby z autoportretem Van Gogha, który stale jest otoczony mała armią turystów ze smartfonami. U Vermeera było z tym jednak znacznie lepiej, a Straż nocna jest wielkim obrazem więc ten problem aż tak go nie dotyczy.

Rijksmuseum jest otwarte codziennie od 9 do 17. Bilety można kupić na miejscu, ale jeżeli jesteście pewni, że zwiedzicie muzeum podczas swojego pobytu w Amsterdamie radzimy kupić je przez internet na oficjalnej stronie. Nie stracicie wtedy czasu na stanie w kolejce do kas. Wg informacji na stronie muzeum najlepiej przyjść przed 10:00 lub po 15:00. Do końca 2018 r. cena biletu wynosi 17,50 euro. Od 2019 r. wzrasta ona do kwoty 19 euro. Z kartą EURO26 otrzymacie 50% zniżki. Osoby poniżej 18 roku życia wchodzą za darmo.

Muzeum Vincenta Van Gogha – więcej niż muzeum sztuki

Zaledwie 300 metrów od Rijksmuseum znajduje się muzeum Vincenta Van Gogha. Jego siedziba mieści się w znacznie mniejszym, ale nowoczesnym budynku. Nazwisko Van Gogha znane jest chyba nawet najmniej zainteresowanym sztuką osobom. Jego pełen żywiołowych barw, dynamiczny, unikalny styl oraz tragiczna historia jego życia uczyniły z niego artystę absolutnie kultowego – aczkolwiek dopiero po śmierci.

Muzeum Van Gogha nie jest zwykłą wystawą obrazów, ale przede wszystkim przejmującą opowieścią o wyjątkowym człowieku – wrażliwym i wybitnie utalentowanym. Pomiędzy płótnami i rysunkami prowadzą nas tablice opisujące kolejne etapy życia i twórczości artysty. Czy wiedzieliście, że Vincent zaczął tworzyć dopiero w wieku 27 lat? Był w dużej mierze samoukiem. Czy wiedzieliście, że w przeciągu jego 10 letniej kariery niemal stale był utrzymywany przez swojego brata Theo? To właśnie dzięki ponad 600 listom, jakie bracia Van Gogh do siebie napisali, wiemy wiele o przeżyciach Vincenta. Czy wiedzieliście, że malarz musiał kilkukrotnie leczyć się w szpitalu psychiatrycznym? Do dziś psychiatrzy próbują dokładnie określić, z jakimi zaburzeniami zmagał się Van Gogh. Nadal zagadkowa pozostaje także jego śmierć. I właśnie zafascynowani przede wszystkim człowiekiem, a nie samymi obrazami wyszliśmy z muzeum.  Chcieliśmy jeszcze bliżej poznać Vincenta, zarówno jako intrygującą osobowość, jak i wybitnego malarza. Tuż po powrocie obejrzeliśmy wyjątkowy film Twój Vincent i zaopatrzyliśmy się nawet w kilkusetstronicową biografię artysty.

W kolekcji amsterdamskiego muzeum nie ma najprawdopodobniej dwóch najbardziej znanych obrazów Van Gogha – Gwiaździstej nocy (jest w Museum of Modern Art w Nowym Jorku) oraz najsłynniejszej wersji tzw. Słoneczników (znajduje się w Monachium). Jednak miłośnik Vincenta z pewnością nie wyjdzie z niego zawiedziony. W kolekcji znajdują się m.in. Jedzący kartofle, Pokój Van Gogha w Arles, jeden z obrazów z cyklu Słoneczników, liczne autoportrety oraz rysunki – łącznie ponad 600 prac. Ponadto w zbiorach są także obrazy m.in. francuskich malarzy związanych z Van Goghiem, w tym Paula Gauguina i Henriego Toulouse-Lautreca.

Muzeum Vincenta Van Gogha – informacje praktyczne

Muzeum Van Gogha odwiedziło w 2017 r. 2,3 miliona ludzi, co czyni je najpopularniejszym muzeum w całej Holandii. Jednak dzięki limitowaniu liczby zwiedzających w danym czasie, nie napotkamy w nim takiego ścisku jak w Rijksmuseum. Daje to możliwość spokojniejszego i bardziej osobistego doświadczenia.

Bilety można kupić wyłącznie online i to na określony dzień i godzinę wejścia. Pierwsi zwiedzający wchodzą o 9:00. Muzeum jest otwarte przez cały tydzień do godziny 18:00, z wyjątkiem piątków, kiedy czynne jest do 21:00. Wstęp kosztuje 18 euro dla dorosłych i jest darmowy dla wszystkich poniżej 18 roku życia. Niestety nie ma zniżek studenckich czy na kartę EURO26.

Rijskmuseum czy Muzeum Vincenta Van Gogha – co wybrać?

No i dochodzimy do wielkiego pytania. Jeżeli chcielibyście pójść, do któregoś z tych muzeów, ale możecie wybrać tylko jedno, to które będzie lepsze – Rijksmuseum czy Muzeum Vincenta Van Gogha? Niewątpliwie muzeum Van Gogha wywarło na nas głębsze i trwalsze wrażenia. Przede wszystkim dzięki temu, że opowiada ono pewną historię, pełną zaskakujących i intrygujących faktów. Jeżeli nie jesteście zainteresowani kwestiami czysto artystycznymi, będzie ono lepszym wyborem – także dla tych, którzy nie znoszą tłumów i zgiełku.

Z drugiej strony jeśli chcecie na własne oczy zobaczyć dzieła takich nazwisk jak Vermeer czy Rembrandt (a także i Van Gogh), chcielibyście przeniknąć do atmosfery XVII-wiecznej Holandii oraz jakoś przemawiają do was bardziej tradycyjne obrazy, wstąpcie do Rijksmuseum. Będzie odhaczone 😉

Jak się przygotować do wizyty w muzeum?

Jeżeli już zdecydujesz się na wizytę w jednym lub obu muzeów, ale nie czujesz się zbytnio zaznajomiony w tematyce sztuki, mamy dla Ciebie jedną radę, która sprawi, że doświadczenie z wizyty będzie znacznie bogatsze. Rada jest prosta. Poczytaj coś o muzeum oraz obrazach, które w nim zobaczysz – nawet tylko o tych kilku najsłynniejszych. Na pierwszy rzut oka mogą nie robić wrażenia na laiku, ale często kryją się za nimi historie i pewne detale, które pozwalają zrozumieć dlaczego dane dzieło jest szczególne. Dodatkowym argumentem za takim przygotowaniem jest fakt, że ani w Rijksmuseum ani w muzeum Vincenta Van Gogha nie ma przewodników ani informacji w języku polskim. Opisy przy obrazach są po holendersku i angielsku, ale nierzadko z użyciem specyficznego języka sztuki. U Vincenta miałem kilka razy problem z pełnym zrozumieniem tekstu, ale na pomoc przychodziły wersje przygotowane dla dzieci – znacznie prostsze 😉.

Przygotuj się też na sporo chodzenia, dlatego ubierz wygodne buty. Staraj się nie wchodzić na ostatnią chwilę, bo nieoczekiwanie muzeum może Cię wciągnąć i zabraknie czasu na najważniejsze eksponaty. Częstym schematem jest pieczołowite oglądanie pierwszych części kolekcji, przez co już w środku zwiedzania czujemy się zmęczeni i znużeni. Zatem wiedząc, ile masz czasu, staraj się go rozprowadzić równomiernie na poszczególne części muzeum.

Wizyta w muzeum jest też świetną opcją na dni niepogody lub upały. Jeżeli wg prognoz, któryś z dni Twojego pobytu w Amsterdamie ma być np. deszczowy, zaplanuj wtedy wyjście na spotkanie ze sztuką. Przyjemną aurę lepiej wykorzystać na spacery wzdłuż amsterdamskich kanałów lub np. wycieczkę do Keukenhof.

Tekst: Jacek

Reprodukcje obrazów pochodzą z oficjalnych stron Rijksmuseum i Muzeum Vincenta Van Gogha. 

A może jesteś ciekaw, jakie ceny są w Amsterdamie?

Aktualne ceny w Amsterdamie i praktyczne rady

15 komentarzy

  1. Ostatnio w telewizji lecial jakis program na temat Van Gogha, gdzie kryminolodzy, czy jacys inni fachowcy, probowali rozwiklac zagadke jego smierci 🙂 niestety, nie ogladalam uwaznie, a zaluje. A do muzeum na pewno bym sie wybrała. Myślę, ze chetniej bym poszla do muzeum Van Gogha – interesuja mnie ludzkie historie i nie znoszę tlokow…

    • globfoterka Reply

      Większości się wydaje, że Van Gogh popełnił samobójstwo, ale jest też teoria, że został przypadkowo zastrzelony. A jeżeli Cię interesują ludzkie historię, to na pewno opowieść o Vincencie Cię wciągnie 🙂 [Jacek]

  2. Oba muzea wydaja się bardzo ciekawe, ale gdybym miała wybrać jedno, to posłuchałabym Twojej rady 🙂 A życiorys Van Gogha już teraz mnie zaintrygował!

    • globfoterka Reply

      Uważaj, bo życiorys wciąga 🙂 Nie wiem, kiedy pochłoniemy tę księgę… [Jacek]

  3. Amsterdam jest na mojej liście miejsc do odwiedzenia i już teraz dopisuje tam muzeum Van Gogha, które bardziej mnie zainteresowało. Właściwie to na wyjazdach nie chodzę do muzeów bo zawsze jestem w biegu, ale myślę, że warto bym poświęciła te 3 godzinki na sztukę a też fajna alternatywa, tak jak wspomniałeś na deszczowy dzień. Bardzo fajny wpis, dokładny opis i praktyczne porady, czyli to co cenie w podróżniczych wpisach najbardziej 🙂

    • globfoterka Reply

      Dzięki! Cieszę się, że wpis okazał się inspirujący. [Jacek]

  4. Podczas ostatniego pobytu w Amsterdamie poszłam do Muzeum Van Gogha, którego byłam bardzo ciekawa, i powiem tylko jedno – totalnie warto się tu wybrać. Muzeum nie tylko prezentuje kolekcję prac artysty, ale również przybliża historię jego życia i twórczości. Po wizycie w Van Gogh Museum zdałam sobie sprawę, że wielu obrazów malarza po prostu nie znałam.

    • globfoterka Reply

      Van Gogha kojarzymy po najbardziej znanych obrazach z drugiej części jego twórczości. Niewielu wie, że kiedyś tworzył w całkowicie odmiennym stylu 🙂 [Jacek]

  5. Nie wiedziałem, że straż nocna doświadczała takich ataków 😉 Czy wiadomo co było ich powodem? 🙂

    • globfoterka Reply

      Z tego co pamiętam jeden z napastników był w załamaniu nerwowym po utracie pracy, ale mogę się mylić. W każdym razie nie były to ataki skierowane konkretnie przeciwko sztuce, artyście czy dziełu. Bardziej desperackie akty. [Jacek]

  6. Tu będę absolutnie nie obiektywna – Rijksmuseum na 10000%.
    Po pierwsze – kocham Rembrandta i Vermerowską Mleczarkę ;-)) choć Straż nocna akurat zrobiła na mnie najmniejsze wrażenie – ogólnie te jego wielkie dzieła są może i dużo bardziej znane, ale mistrzowskie pociągnięcia pędzla czuć przede wszystkim na tych mniejszych <3 Uwielbiam je.
    Muzeum Van Gogha moim zdaniem taka średniawka trochę w porównaniu do innych muzeów ;-)) Choć też absoulutnie warto i iść zobaczyć samemu! :-))

Napisz komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.