Tajlandia, to zdecydowanie jeden z najpopularniejszych, jeśli nie najpopularniejszy kraj Azji. Niesłabnący od wielu lat hit i mekka backpackerów z całego świata. Trudno zatem wyobrazić sobie łatwiejszy kierunek na pierwszy wyjazd na ten kontynent. Nawet całkowicie na własną rękę i w wersji solo 😉. Jeżeli więc zastanawiasz się czy Tajlandia bez biura podróży jest dobrym pomysłem, co warto wiedzieć i jak się do niej przygotować, to koniecznie przeczytaj ten tekst. Poruszyłam w nim kluczowe kwestie, czyli szukanie biletów lotniczych, wiza + niezbędne dokumenty, szczepienia, choroby tropikalne i termin podróży do Tajlandii. Tematy takie jak ceny, bezpieczeństwo i transport w Tajlandii znajdziesz w osobnych tekstach.

Tanie bilety lotnicze do Tajlandii

 Zacznijmy od bardzo prozaicznej kwestii, czyli jak dostać się do Tajlandii? Akurat na brak połączeń lotniczych do Azji Południowo-Wschodniej nie można narzekać, więc zakup tanich biletów jest stosunkowo prosty. Większość promocji na azjatyckie kierunki z oczywistych powodów obejmuje najchętniej wybieraną przez turystów Tajlandię. Najkorzystniejsze cenowo na tej trasie są ukraińskie linie lotnicze Ukraine International Airlines. Dość często pojawiają się też promocje Air China. Zdecydowanie najdroższe, ale jednocześnie najlepsze jakościowo są Qatar Airways i Emirates. Nie zaszkodzi też zajrzeć na strony Turkish Airlines, Air France i KLM, ponieważ te linie też dość często mają promocyjne oferty na loty do Tajlandii.

Albo ułatwić sobie zadanie i od razu skorzystać z wyszukiwarek, np. Momondo czy Skyscanner. Przesiadki odbywają się w różnych miastach, w zależności od linii, którą wybierzesz. Jeżeli nie znajdziesz niczego sensownego z Polski, to sprawdź też inne porty lotnicze w Europie. Czasami dolot np. do Dubaju i stamtąd podróż do Tajlandii, czy w głąb Azji wyjdzie taniej niż podróż na jednym bilecie.

Warto wspomnieć, że w sezonie, tj. od października do marca, można polecieć do Tajlandii bezpośrednio z Polski na pokładzie Dreamlinera LOT-u. Ceny są jednak wysokie, możesz je sprawdzić tutaj Bilety czarterowe Rainbow Jeżeli nie zależy Ci na konkretnym terminie, chciałbyś polecieć do Azji Południowo-Wschodniej, ale nie wiesz dokładnie kiedy, to obserwuj strony, które na bieżąco dzielą się informacjami o promocjach. Ja najbardziej polecam niezawodne Fly4free  przydatne jest też Flipo.

Tajlandia z Ukraine International Airlines i pośrednikiem Budgetair

Jeśli zastanawiasz się, jaka cena za loty do Tajlandii jest dobra, to zrób małe rozeznanie i przeszukaj różne oferty z ostatnich kilku miesięcy. Wystarczy, że na stronie Fly4free wpiszesz w lupkę kraj i wyskoczy Ci cała lista promocji. Zwróć uwagę nie tylko na przewoźnika, ale też liczbę przesiadek, całkowity czas podróży i kluczową kwestię, czyli termin. Loty w sezonie są zazwyczaj droższe niż w innym okresie, choć nie jest to regułą. Ja za lot we wrześniu z Krakowa do Bangkoku z przesiadką w Kijowie i z powrotem zapłaciłam 1375 zł. Bilety kupowałam w czerwcu. Zaryzykowałam i nie dość, że poleciałam odradzanymi liniami Ukraine International Airlines, to jeszcze kupiłam loty przez pośrednika Budgetair, bo oferował najniższą cenę. Wszystko odbyło się bezproblemowo, raczej nie mam do czego się przyczepić 😊.

Kiedy polecieć do Tajlandii?

 Jeżeli zastanawiasz się nad najlepszym terminem na podróż do Tajlandii, to powinieneś najpierw zapoznać się z krótką charakterystyką stref klimatycznych panujących w Krainie Uśmiechu. Właśnie te dwie strefy: zwrotnikowa monsunowa i równikowa wilgotna sprawiają, że w Tajlandii można wyróżnić trzy podstawowe pory roku. To również one odpowiadają za tak nieprzewidywalną i zmienną pogodę w Tajlandii.

  1. Pora deszczowa – trwa od czerwca do października
  2. Pora ciepła i sucha (czasami nazywana też na opak chłodną) trwa od listopada do lutego
  3. Pora gorąca i sucha – trwa od marca do maja

W zasadzie każda z wymienionych pór ma swoje plusy i minusy. Porę gorącą i suchą powinny odpuścić sobie osoby, które źle znoszą tropikalne upały. Tajlandią wstrząsa wtedy fala gorąca dochodzącego do 40 stopni. Ma to oczywiście swoje niewątpliwe plusy w postaci niższych kosztów podróży. Zarówno ceny biletów lotniczych, noclegów, jak i atrakcji na miejscu są wyraźnie niższe poza sezonem. Poza tym jest też znacznie spokojniej ze względu na mniejszą liczbę turystów, co ułatwia zwiedzanie najpopularniejszych atrakcji.

Pod względem warunków pogodowych najlepszym terminem na podróż do Tajlandii jest pora ciepła i sucha. Niestety wszyscy to wiedzą, więc pod kątem liczby  turystów jest to jednocześnie najmniej korzystny termin. Ponoć najgorszym miesiącem jest grudzień i okres świąteczno-noworoczny. Szczyt sezonu to oprócz tego znacznie wyższe ceny noclegów, atrakcji, a nawet biletów lotniczych. Każdy chce zarobić, a że turystów i tak nie brakuje, to ceny są maksymalnie windowane.

Pora deszczowa w Tajlandii – najgorszy termin na podróż?

Pora deszczowa w Tajlandii to dość śliski temat. Większość ludzi zdecydowanie odradza podróż w tym terminie. Ponoć najgorszymi miesiącami pod względem pogody są w Tajlandii sierpień i wrzesień. Tak naprawdę, wiele zależy od szczęścia. Moja podróż była w terminie 6-20 września i faktycznie niewiele słonecznych chwil z błękitnym niebem udało mi się zarejestrować. Mimo wszystko deszcze nie były tak upierdliwe jak wielu straszyło. Widziałam relacje osób, które odwiedziły Tajlandię w podobnym terminie ciesząc się większym szczęściem co do pogody, więc naprawdę nie jest tak źle. To, co podobało mi się najbardziej, to brak tabunów turystów. Owszem, wciąż było ich całkiem sporo, ale nie na tyle, żeby mogło to przeszkadzać. Podróż w sezonie do Tajlandii musi być pod tym względem utrapieniem.

Więc kiedy najlepiej polecieć do Tajlandii? Biorąc pod uwagę powyższy opis sam najlepiej ocenisz, który termin odpowiada Twoim oczekiwaniom. Wiele zależy od tego co tak naprawdę chcesz robić w Tajlandii i co najbardziej lubisz. Ja gdybym miała lecieć jeszcze raz, najchętniej wybrałabym przełom października i listopada, albo drugą połowę lutego. Jeśli chcesz zobaczyć jak pogoda rozkłada się w poszczególnych miesiącach i regionach to polecam stronę Mandalay.

Wiza do Tajlandii

 Na całe szczęście podróż do Tajlandii nie wymaga wyrobienia wizy, pod warunkiem, że wyjazd trwa maksymalnie 30 dni. Jeszcze w samolocie wypełnia się rozdane przez stewardessy druczki z danymi osobowymi. Jeden z nich zabiera po przylocie celnik w okienku i wbija do paszportu pieczątkę, a drugi zachowuje się do końca wyjazdu i pokazuje przed wylotem. Jeżeli planujesz dłuższą podróż do Tajlandii, to będziesz zmuszony wyrobić wizę turystyczną. Opcję są dwie:

  1. Wiza jednokrotnego wjazdu:

Jest ważna 3 miesiące od daty wjazdu i kosztuje 120 zł.

  1. Wiza wielokrotnego wjazdu:

Jest ważna 6 miesięcy od daty wjazdu i kosztuje 580 zł.

We wszystkich przypadkach niezbędnym dokumentem jest paszport ważny minimum 6 miesięcy. Trzeba mieć też nie zawsze sprawdzany bilet powrotny potwierdzający wyjazd z Tajlandii oraz środki finansowe na podróż, które wynoszą 10 000 THB na osobę (ja nic nie pokazywałam). Dokumenty, jakich potrzebujesz, żeby móc ubiegać się o wizę to dodatkowo wniosek wizowy i zdjęcie paszportowe (3,5 x 4,5 cm). Ważna informacja: Nie możesz przebywać na terenie Tajlandii dłużej niż 60 dni w ciągu jednej podróży. Po tym czasie musisz opuścić granicę (wyjeżdżając np. do Kambodży) i dopiero wtedy wrócić na wizie wielokrotnego wjazdu. Możesz też oczywiście wyrobić nową wizę jednokrotnego wjazdu.

Szczepienia

Jedną z najczęściej pojawiających się kwestii związanych z wyjazdem do Azji jest pytanie czy trzeba się na coś szczepić i jeśli tak, to na co. Podróż do Tajlandii nie wymaga żadnych obowiązkowych szczepień. Co nie oznacza oczywiście, że nie warto takowych zrobić.

Przed podróżą do Tajlandii zaleca się wykonanie kilku szczepień przeciwko chorobom, z jakimi możesz zetknąć się nawet w Polsce. Mowa o tężcubłonicy i polio, na które jest jedna szczepionka, wirusowym zapaleniu wątroby typu A oraz wirusowym zapaleniu wątroby typu B, znanymi powszechnie jako żółtaczki. Przyjęcie wszystkich dawek będzie chroniło Cię przez całe życie. Jeżeli dużo podróżujesz, to najprawdopodobniej masz już te szczepienia za sobą. Jeżeli zamierzasz jeździć po świecie od czasu do czasu, to powinieneś je zrobić. W końcu parę stów to chyba niezbyt kosztowna inwestycja w swoje zdrowie, prawda? 😉 Zaleca się również zaszczepienie na dur brzuszny i wściekliznę głównie ze względu na dzikie, często agresywne małpy i bezpańskie psy, których niestety jest bardzo dużo w Tajlandii.

Szczepienia wykonuje się zazwyczaj 4-6 tygodni przed podróżą, ale wszystkie, niezbędne informacje i ceny sprawdzisz wpisując w wyszukiwarkę „medycyna podróży” plus nazwę miasta, w którym mieszkasz. Ogólną listę wszystkich zalecanych szczepień, nie tylko przed podróżą do Tajlandii znajdziesz na stronie Zakładu Epidemiologii i Medycyny Tropikalnej 

Podsumowując: ja nie szczepiłam się na nic przed podróżą do Tajlandii, bo mam zrobione wszystkie dawki żółtaczki A i B (Wy też byliście szczepieni w szkole przeciwko żółtaczce) i odnowioną szczepionkę na tężca, błonicę i polio, która też jest, a przynajmniej była wykonywana w dzieciństwie.

Malaria w Tajlandii

 Jeśli chodzi o malarię, to ryzyko zachorowania na tę chorobę jest dość znikome w Tajlandii. Pod warunkiem, że wybiera się popularne miejsca, typu Krabi, Phuket, czy inne nadmorskie części kraju lub duże skupiska miejskie jak Bangkok. Niebezpieczne mogą być tropiki oraz regiony graniczące z Kambodżą, Laosem i Myanmą (Birmą). Najlepiej zaopatrzyć się w dobry repelent o możliwie najwyższej zawartości środka DEET, np. preparat o nazwie MUGGA Extra Strong Spray 50% DEET. Da się go zamówić przez internet już za 21 zł. Takie specyfiki dostosowane do klimatu można też oczywiście kupić na miejscu.

Denga w Tajlandii

Inaczej wygląda sprawa z dengą w Tajlandii. Denga to najczęściej występująca na świecie infekcja wirusowa przenoszona przez owady. Najwięcej zachorowań odnotowuje się właśnie w Azji. To sprawia, że denga jest najczęściej diagnozowaną chorobą wśród turystów wracających z terenów tropikalnych. Objawy dengi zaczynają być widoczne zazwyczaj w ciągu 3-14 dni od ukłucia przez zakażonego komara.  Niestety są one łudząco podobne do gorączki: boli głowa, mięśnie lub stawy, jest się osłabionym i rozpalonym. W połowie przypadków stwierdza się też wysypkę. Czasami dendze towarzyszy również zapalenie gardła i problemy z żołądkiem. Łatwo jest wpaść w panikę, bo takie objawy są dość powszechne przy zmęczeniu i intensywnym podróżowaniu.

Po nasłuchaniu się historii ludzi, którzy nabawili się dengi w Tajlandii, sama przez chwilę myślałam, że jestem jej kolejną ofiarą. Chorowałam niemal przez całą podróż, ale zwłaszcza jednego dnia czułam się fatalnie. Bolały mnie mięśnie, walczyłam z uporczywym zapaleniem gardła, miałam też gorączkę, a co za tym idzie, obolałą głowę. Do tego doszły problemy żołądkowo-jelitowe. Na szczęście kolejnego dnia obudziłam się w znacznie lepszym stanie i popłynęłam na wykupioną wcześniej wycieczkę. Gdyby jednak objawy utrzymywały się przez kolejny dzień, musiałabym zgłosić się do ośrodku medycyny tropikalnej. W przypadku dengi bardzo istotna jest szybka konsultacja z lekarzem, dlatego pod żadnym pozorem nie bagatelizuj niepokojących i utrzymujących się długo objawów! Jeśli podejrzewasz, że zachorowałeś na dengę, to nie bierz aspiryny, ani ibuprofenu, bo oddziałują one na układ krzepnięcia. Możesz za to przyjąć paracetamol.

Przeczytaj też inne teksty z Tajlandii:

Aktualne ceny w Tajlandii + kosztorys 2-tygodniowej podróży na własną rękę

Czy Tajlandia jest bezpieczna? Bezpieczeństwo w Tajlandii

9 komentarzy

  1. Lubię podróże na własną rękę, zdecydowanie bardziej niż z biurem podróży. Dzięki za przydatne informacje! Na razie nie snuje wycieczki do Tajlandii, ale kto wie… 🙂

  2. Super krótkie i treściwe podsumowanie dla poszukujących informacji przed wyjazdem. Tak sobie myślę że może i ja w końcu skuszę sie na Tajlandię 🙂

  3. Jasne ze bez biura podróży. Nigdy nie zrozumiem czemu ludzie jeżdżą z biurem podróży i zabierają sobie cały urok planowania i odkrywania

Napisz komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.