Wbrew pozorom nie wystarczy zamieszkać na odpowiednio wysokiej szerokości geograficznej, by każdej nocy, przez ponad pół roku delektować się tańczącym na dobranoc światłem Północy. Trzeba na nie najpierw zapolować. Zorza polarna to wciąż nieodgadnione i zupełnie nieprzewidywalne zjawisko, które wymaga określonych warunków atmosferycznych, żeby mogło być widoczne dla ludzkiego oka.

Jak powstaje zorza polarna?

Zorza polarna jest bezpośrednio związana z aktywnością Słońca, więc jeśli ta jest wystarczająco silna, to prawdopodobieństwo jej zobaczenia również wzrasta. Innym, w zasadzie niezbędnym warunkiem jest bezchmurne niebo. Z doświadczenia wiem, że nawet jeśli prognozowane są wyjątkowo silne burze magnetyczne, a horyzont otula mgła przybierająca postać charakterystycznego zimą mleka, to nie zobaczy się nawet przebłysku zielonej poświaty. I odwrotnie – jeśli aktywność Słońca jest słaba, a zorza ma być ledwo widoczna – to przy bezchmurnym niebie mimo wszystko z dużą dozą prawdopodobieństwa zobaczy się jej taniec. Czasami nawet pomimo chmur zorza potrafi się przez nie przebić.

W jakich krajach występuje zorza polarna?

Zorza polarna regularnie występuje w aż 9 krajach (pisałam o tym szerzej TUTAJ). Najchętniej wybieranymi kierunkami do polowania na światło Północy są Norwegia, Finlandia i Islandia. Z uwagi na ogromny dystans do pokonania rzadko podróżuje się w tym celu do Ameryki Północnej i Rosji. Mniej popularną destynacją (ze względu na wyjątkowo kiepskie i drogie połączenia lotnicze) jest też Grenlandia. Zdecydowana większość nie wie o zaskakującej możliwości oglądania zorzy w Chinach, stąd też nikt nie obiera Państwa Środka za cel urzeczywistniający to marzenie. Jako że szwedzka Laponia jest najmniej rozpoznawalna spośród całego regionu, to również to miejsce nie jest oczywistym wyborem. Jednak to właśnie tam zobaczyłam niewiarygodnie bajeczne spektakle, które hipnotyzowały swoją magią. Zorza polarna widziana jest też w wyjątkowych sytuacjach nawet w… Polsce :). Jednak jej siła musi być ogromna, żeby mogła dotrzeć do północnych rejonów naszego kraju.

Czy da się przewidzieć zorzę polarną?

To jak wysokie są szanse na zobaczenie zorzy i jej intensywność można do pewnego stopnia przewidzieć na kilka dni do przodu korzystając z danych, które znajdują się TUTAJ. Wielokrotnie sama korzystałam z tej strony i oceniam ją za bardzo użyteczną. Zawsze trzeba zwrócić uwagę na wartość Kp, czyli skalę, która podaje zasięg występowania zorzy polarnej.Jeśli wskazówka znajduje się na czerwonym poziomie, a niebo jest bezchmurne, to zorza na 100% pojawi się na niebie. Warto korzystać z tych danych, ale nie można ich traktować jako w pełni wiarygodne i odzwierciedlające rzeczywistość źródło. To raczej rodzaj wskazówki, która ułatwia polowanie na zorzę. Trzeba zawsze samemu wychodzić na zewnątrz i obserwować niebo.

 

Gdzie najlepiej jest oglądać zorzę polarną?

Tak naprawdę nie istnieje żadna recepta, która mogłaby jasno wskazać kiedy i gdzie będą największe szanse na zobaczenie zorzy polarnej. Biorąc pod uwagę wszystkie czynniki, to najlepszym wyborem jest wg mnie północna Norwegia, a dokładniej okolice Tromsø . Chętnie wybierana jest też Islandia. Choć osobiście uważam ją za najpiękniejszy zakątek Europy, to nie wybierałabym jej jako cel gwarantujący zobaczenie zorzy. W zasadzie żadne miejsce tego nie zapewnia, aczkolwiek zupełnie nieprzewidywalna pogoda na Islandii nie ułatwia już wystarczająco skomplikowanego przedsięwzięcia, jakim jest podziwianie światła Północy. Decydując się na jakiś kierunek trzeba zastanowić się nad innymi atrakcjami w okolicy, które złagodziłyby rozczarowanie w razie gdyby nie udało się zobaczyć zorzy polarnej.

Gdzie najtaniej zobaczyć zorzę polarną?

Spośród wszystkich krajów w których występuję zorza polarna zdecydowanie najbliżej jest nam do Skandynawii.  Sam region jest przerażająco drogi, a już w szczególności Norwegia, jednak za sprawą bezpośrednich i stosunkowo tanich biletów lotniczych można ograniczyć koszta do minimum. Zwłaszcza, że niedawno zostało otworzone bezpośrednie połączenie między Gdańskiem, a Tromsø obsługiwane przez Wizzair. Bilety za koło podbiegunowe można kupić z Polski za jedyne 350 zł w dwie strony na marzec! Warto też rozważyć ofertę linii Norwegian, która lata z Krakowa do tego samego miasta z przesiadką w Oslo. Najpierw trzeba upolować promocję, a to już ważny krok w zrealizowaniu swojego marzenia. Na dobre ceny można też liczyć wybierając się do Finlandii i Islandii.

Kiedy polować na zorzę polarną?

Zorza polarna widzialna jest na niebie już od połowy sierpnia do początku kwietnia, co oznacza, że można ją podziwiać przez niemal 7 miesięcy w roku! Najintensywniejsze zorze polarne obserwowałam w Laponii w zasadzie przez całą jesień, dlatego uważam, że jest to najlepszy okres na podziwianie tego zjawiska. Przystrojony całą feerią barw krajobraz kusi widokami i zachęca do przebywania na świeżym powietrzu. W dzień można wędrować po niezbyt wymagających, okolicznych szczytach lub pływać kajakiem, a wieczorami zachwycać się najpiękniejszym spektaklem Matki Natury. Zorza może pojawiać się i znikać, dlatego trzeba być czujnym przez wiele godzin. Czasami potrafi tańczyć przez całą noc. Trzeba uzbroić się w cierpliwość i każdego wieczora polować na światło Północy. Jesienią nie jest to szczególnie wymagające, ponieważ temperatury – nawet nocą ­– są znośne (pod warunkiem, że jest się dobrze przygotowanym).

Jaką porę roku wybrać na oglądanie zorzy polarnej?

Panuje pogląd, że najlepszą porą roku do obserwowania zorzy polarnej jest zima. Z tym przekonaniem wróciłam do Laponii i niestety boleśnie się rozczarowałam. Przez niemal cały styczeń i luty co wieczór, czasami kilkukrotnie, chodziłam z aparatem z zamiarem upolowania zorzy polarnej i wracałam zawiedziona. Niebo było przykryte mleczną mgłą, która uniemożliwiała zobaczenie czegokolwiek.  Owszem, finalnie udało się kilka razy coś dojrzeć, ale to były nieporównywalnie słabsze pokazy. Drugą serią najpiękniejszych zórz polarnych była końcówka marca. Na niebie działy się wtedy prawdziwe cuda. Bogactwo kształtów i barw wprowadzało wręcz w osłupienie. Coś niesamowitego. Zimą też, ze względu na bardzo niskie temperatury zdecydowanie trudniej jest czekać w bezruchu dłużej niż 30 minut. Trzeba naprawdę solidnie się przygotować. Jednak, mimo że Laponia jest najpiękniejsza jesienią, to zimą oferuje najwięcej. Psie zaprzęgi, jazda skuterem śnieżnym, lodowe budowle to raptem kilka z unikalnych atrakcji, które oferuje Północ.

Jakie miejsce wybrać na oglądanie zorzy polarnej?

Podczas wybierania idealnego miejsca na podziwianie zorzy polarnej trzeba pamiętać, że obowiązuje tutaj jedna zasada: im ciemniej, tym lepiej. Zorza, która nie jest zbyt wyraźna w pobliżu domostw i świateł latarni będzie na pewno intensywniejsza jeśli odjedziemy wystarczająco daleko i znajdziemy się w zupełnej ciemności. Jeśli nie mamy możliwości skorzystania z samochodu, to najlepiej będzie odejść jak najdalej od miasta i poszukać ustronnego miejsca. Zorza ze zdjęcia poniżej była tak intensywna, że zabłysnęła nad całym miasteczkiem. Wyobraźcie sobie jak spektakularny byłby widok, gdyby podziwiano ją w ciemności.

Jak polować na zorzę polarną?

Jest kilka możliwości. Można wykupić na miejscu wycieczkę u lokalnych firm zapewniających transport i wykwalifikowanych przewodników, którzy doskonale wiedzą, jakie miejsca wybrać, żeby móc cieszyć się pięknym pokazem zorzy polarnej. Można też samemu wynająć samochód i wieczorami odjeżdżać w ciemne miejsca w kameralnym i znajomym towarzystwie. Jeśli zorza nie jest widzialna od razu, to warto się przemieszczać i szukać jej, zamiast od razu rezygnować. Istnieje też możliwość połączenia polowania na zorzę polarną z innymi atrakcjami. Niektóre firmy oferują nocne wycieczki podczas których niebo podziwia się z perspektywy psiego zaprzęgu lub skutera śnieżnego. Te niewątpliwie interesujące opcje są jednak skierowanie głównie dla odpornych na niskie temperatury podróżników ;). Choć jak to mówią Szwedzi: „Nie ma złej pogody, są złe ubrania”, więc wszystko zależy od odpowiedniego przygotowania się. Wybierając niskobudżetową wersję wyjazdu i mając ograniczone środki też można z powodzeniem zobaczyć zorzę polarną. Wystarczy odejść kawałek od miejskiej zabudowy.

Magia zorzy polarnej

Podziwianie na żywo najpiękniejszego spektaklu na niebie było moim wielkim marzeniem na długo zanim otrzymałam możliwość zamieszkania w Laponii. Emocje, które towarzyszyły mi podczas zobaczenia jej pierwszy raz były zupełnie nie do opisania. Po prostu rozpłakałam się z wrażenia. Magia zorzy polarnej zawładnęła mną do tego stopnia, że postanowiłam przedłużyć swój pobyt w północnej Szwecji o kolejny semestr. Niewzruszona srogimi mrozami i z godną podziwu determinacją,  wychodziłam co wieczór uzbrojona w aparat oraz statyw, żeby delektować się czymś, co jest za każdym razem  tak samo porażająco piękne. Niepowtarzalność tego zjawiska sprawia, że ono nigdy nie jest jednakowe. Zaskakuje bogactwem kształtów, barw i ruchów, które naprawdę przypominają akrobacje najzręczniejszej baletnicy, jaka istnieje na kuli ziemskiej. W ciągu pobytu w Laponii między mną, a zorzą polarną nawiązała się pewnego rodzaju więź. Chyba nigdy nie mogłabym się nią znudzić.

Comments

comments

3 komentarze

  1. Świetne wskazówki 🙂 Polowalam kiedyś na zorze w Norwegii… Ok, może nie polowalam, bo zły czas i średnie miejsce, ale miałam nadzieje, że się uda 🙂 Ostatnio wizzair dodał z Gdańska nowa trasę do Tromso, w przyszłym roku więc wybierzemy się tam, żeby podziwiać to wspaniałe zjawisko 🙂

  2. Zobaczenie zorzy polarnej na własne oczy – to dopiero musi być magia! Kto wie – może kiedyś i mnie to czeka :). Nawet nie wiedziałam, że z pomocą wskazówek w internecie (na co zwracać uwagę) – sama mogłabym „przewidzieć” to zjawisko.

Napisz komentarz