Znalezienie noclegu w niemal dowolnym zakątku świata jest dziś prostsze niż kiedykolwiek. Korzystając z internetu zapewniliśmy sobie dach nad głową niemal w każdym z kilkudziesięciu krajów na trzech kontynentach, które odwiedziliśmy. Z drugiej strony duża liczba dostępnych opcji w popularnych miejscach może przyprawiać o zawrót głowy. Przy wyborze noclegu mogą się liczyć detale, których jest całkiem sporo, a na które wielu ludzi nie zwraca uwagi. Czym się zatem kierować, by znaleźć nocleg skrojony do naszych potrzeb? Jako przykład strony do szukania i rezerwacji noclegów wybraliśmy booking.com. Zaznaczamy przy, że tekst nie jest sponsorowany. Uzasadniamy ten wybór własnym dobrym doświadczeniem, sporą popularnością serwisu i dużą bazą obiektów z całego globu, nie przesądzając jednak, że to najlepsze tego typu narzędzie we wszechświecie ?. Cena i termin Dwie absolutne podstawy to cena noclegu i termin. Rozstrzał standardów jest bardzo duży, więc każdy sam musi określić, jaki budżet jest gotów przeznaczyć z uwzględnieniem długości…
To był dziwny rok. Taki niejednoznaczny. Z jednej strony wypełniony masą uskrzydlających przygód i wyzwań, a z drugiej przytłaczający swoim rozmachem. W grudniu 2017 zastanawiałam się jakim cudem…
W zasadzie do ostatniej chwili nie wiedziałam, co będzie moim kolejnym kierunkiem wyjazdu i gdzie spędzę przerwę międzysemestralną na studiach. Po głowie chodziła mi jakaś egzotyczna podróż, ale…
Zastanawiasz się pewnie, co wełniane buty australijskiej marki EMU mają wspólnego z blogiem podróżniczym. Albo to jest jakaś ukryta reklama, za którą autorka dostała pieniądze, albo strona poświęcona jeżdżeniu po świecie zamienia się w kolejny blog modowy. Nic z tych rzeczy. Po pierwsze: na swoim blogu nie polecam niczego, co nie jest godne rekomendacji, a po drugie moda nigdy szczególnie mnie nie interesowała i nie zanosi się na to, żeby coś miało się zmienić w tej kwestii. Nie jest to więc tekst sponsorowany. To tak tytułem wstępu ?. Ludzie pytają mnie często jak przygotować się do pobytu w niskich temperaturach. Nadrzędnym celem tego wpisu jest więc chęć podzielenia się moim doświadczeniem i jednym z najbardziej udanych, odzieżowych odkryć. Nie zliczę, ile razy szukałam naprawdę ciepłych butów na zimę, które jednocześnie nie będą wyglądały jak toporne, do niczego nie pasujące buciory. Nigdy wcześniej nie udało mi się osiągnąć tego kompromisu. Wybierałam…
Rok cudów. Tak, to chyba najbardziej trafne określenie ostatnich 12 miesięcy. Pierwszą połowę roku spędziłam iście nordycko. Ze szwedzkiej Laponii, w której mieszkałam i zakochiwałam się wyruszyłam na…
Nie wiesz co robić w Sylwestra? Spoko, ja też nie ;). A tak na poważnie, to mam tyle pomysłów, że nie wiem na który się zdecydować. Wszystkie są…
Zobaczenie tańczącej zorzy polarnej choć raz w życiu jest niewątpliwie jednym z największych, podróżniczych marzeń, jakie można mieć. Magiczne, nieprzewidywalne i zupełnie unikalne zjawisko hipnotyzuje każdego, kto na nie spojrzy. Uchwycenie go na zdjęciu, choć wymaga spełnienia pewnych warunków, wcale nie jest zarezerwowane tylko dla profesjonalnych fotografów. Każdy może spróbować 🙂 ! Na podstawie swoich doświadczeń zebranych podczas wielu nocy, które spędziłam na polowaniu na aurora borealis, mieszkając w szwedzkiej Laponii napisałam poradnik o tym, jak robić zdjęcia zorzy polarnej. Przeczytajcie i pędźcie na nocne, fotograficzne safari! Bez statywu ani rusz! Do uwiecznienia zorzy polarnej na zdjęciu niezbędny będzie możliwie najstabilniejszy statyw. Aparat trzeba ustawić na długie naświetlanie, stąd każde, nawet najdrobniejsze poruszenie poskutkuje nieostrym obrazem. W celu ograniczenia drgań do minimum najlepiej będzie kupić wężyk spustowy. To rodzaj małego pilocika, który umożliwia zrobienie zdjęcia bez konieczności dotykania lustrzanki. Trochę jak samowyzwalacz, ale jeszcze lepszy :). Czasami wiatr jest tak…
Wbrew pozorom nie wystarczy zamieszkać na odpowiednio wysokiej szerokości geograficznej, by każdej nocy, przez ponad pół roku delektować się tańczącym na dobranoc światłem Północy. Trzeba na nie najpierw…
Zorza polarna od zawsze fascynowała i hipnotyzowała każdego, kto na nią spojrzał. Mieszkańcy krajów, w których światło Północy pojawiało się regularnie, próbowali od wieków zrozumieć i zinterpretować to…
Co prawda słyszałeś już kiedyś o wszelkiego rodzaju stypendiach, zagranicznych kursach, wolontariatach i międzynarodowych programach wymiany (np. Erasmus). Jednak zawsze wydawało Ci się, że to nie jest dla Ciebie. W końcu w Polsce masz ukochanego partnera, rodzinę i najbliższych, a tam nikogo nie znasz. Perspektywa znalezienia się w zupełnie obcym otoczeniu sprawia, że opuszcza Cię odwaga. Sama myśl o dopełnieniu wszystkich formalności związanych z pobytem za granicą jest zniechęcająca. Kwestionujesz też swoje umiejętności językowe i boisz się, że jak już dotrzesz na miejsce, to okaże się, że rozumiesz zaledwie jakiś procent z tego co powinieneś. To są naturalne obawy, które towarzyszą każdemu, kto choć przez chwilę rozważał przeprowadzkę do innego kraju. Nie da się ich zupełnie wyeliminować, ale nie można pozwolić im przyćmić pozytywnego aspektu z jakim wiąże się studiowanie za granicą. Nauka w nowym miejscu to szereg niepodważalnie cennych zalet, którym poświęcony jest ten tekst. Całość bazuje na moich doświadczeniach podczas studiowania w Szwecji, o czym można poczytać TUTAJ 🙂



