Category

Inspiracje

Category

Czwartek. Trzysta sześćdziesiąty szósty dzień roku. A ja wciąż widzę siebie zastanawiającą się pierwszego stycznia jak nadać sensu całemu 2020. Bazgrzę w notesie wszystkie ambitne plany, doskonale zdając sobie sprawę z tego, które z nich zostaną tylko na papierze… ? Tworzę w Google Docsach przydługawe listy z filmami do obejrzenia, książkami do przeczytania i szczytami do zdobycia w kolejnym roku. Traktuję to raczej na chłodno, z pewną dozą sceptycyzmu do całej idei postanowień noworocznych. Dobrze mieć jakiś punkt zaczepienia, ale nie oszukujmy się − tego, o czym naprawdę się marzy nie trzeba zapisywać na liście rzeczy do zrobienia.

W ostatni dzień 2019 roku chciałabym zabrać Was w podróż po 17 krajach na trzech kontynentach. Dołączycie? 🙂 Styczeń – JORDANIA, NIEMCY Z perspektywy tych 365 mijających dni, mogę z pełnym przekonaniem napisać, że 2019 rok nie mógł zacząć się lepiej. Sylwester spędzony w beduińskim namiocie na marsjańskiej pustyni Wadi Rum okazał się idealną zapowiedzią kolejnych, wypełnionych różnymi niespodziankami 12 miesięcy. Bieganie boso po wydmach i łapczywe chwytanie promieni słonecznych były dokładnie tym, czego potrzebowałam 1 stycznia. A to był przecież dopiero początek jordańskiej przygody! W ciągu 7 dni przejechaliśmy wynajętym samochodem ponad 1000 km, odkrywaliśmy zakamarki Petry uznawanej za jeden z siedmiu cudów świata, opalaliśmy się nad Morzem Czerwonym, dryfowaliśmy w największej depresji świata, podziwialiśmy genialny zachód słońca w rezerwacie Dana, przejechaliśmy się spektakularną King’s Highway, wypiliśmy hektolitry pysznej herbaty ze świeżą miętą i pokochaliśmy hummus. Mieszanka tylu różnorodnych miejsc, wrażeń, smaków i poznanych ludzi w drodze sprawiła, że…

Tegoroczna majówka była dla mnie szczególna. Udało mi się zrealizować jeden z największych dotychczas podróżniczych planów. Jakiś czas temu postanowiłam odwiedzić wszystkie państwa Europy przed skończeniem 25 lat. I zrobiłam to! ? Część pewnie uzna, że takie płytkie i bezsensowne „zaliczanie” niewiele ma wspólnego z prawdziwym podróżowaniem.  Ale mnie nigdy nie zależało na odhaczaniu. Nigdy nie kreowałam się na eksperta, który ZWIEDZIŁ wszystkie kraje, bo na to zabrakłoby mi życia. Zawsze, w miarę możliwości, starałam się jak najlepiej poznać dane miejsce i kulturę. Zanim gdzieś pojechałam, poświęcałam sporo czasu na przygotowanie się i zobaczenie czegoś więcej niż tylko kilku hitowych atrakcji, którymi mogłabym się później pochwalić w internecie. Oczywiście, dogłębne poznanie każdego z kilkudziesięciu państw Europy jest nierealne. Dlatego regularnie wracam do niektórych krajów, za każdym razem odkrywam coś nowego i pewnie nigdy nie uznam, że znam je na wylot. Jestem trochę zlepkiem tych wszystkich miejsc. Chcę pokazać Wam 45…