Myśląc o kolejnych kierunkach podróży, często spoglądamy w stronę wysp. Te europejskie oferują zaskakująco szeroki wachlarz klimatów, krajobrazów i kultur. W ostatnim, tak specyficznym roku, udało nam się odwiedzić trzy szczególne miejsca na Starym Kontynencie: Azory, Santoryn oraz Kretę. Postanowiliśmy przedstawić Wam te wakacyjne kierunki na 2021 nieco bliżej. Odpowiadamy też na pytania, gdzie znaleźć informacje o aktualnych przepisach pandemicznych.
Zanim jednak wyruszymy na azorskie szlaki i kreteńskie plaże, chcemy wspomnieć o wyjątkowo ważnej kwestii związanej z przygotowaniami do każdej podróży – ubezpieczeniu turystycznym.
Kilkadziesiąt złotych przy tygodniowym pobycie w Europie to niewielki koszt za spokój ducha. Nie tylko nie musimy się martwić o koszty leczenia, gdy dojdzie do wypadku lub nagłej choroby, ale zyskujemy także praktyczną pomoc w przypadku awarii samochodu, czy zgubienia bagażu.
Sprawdź cenę ubezpieczenia w Nationale-Nederlanden
A co, jeżeli w trakcie wyjazdu zachorujemy na COVID-19? Polisa od Nationale-Nederlanden zapewnia w takim przypadku pokrycie kosztów leczenia nawet do 1 mln złotych. Szczegóły dotyczące zakresu i wysokości ochrony znajdziecie na stronie www.nn.pl.
Do wątku ubezpieczenia jeszcze wrócimy. Teraz przenosimy się niemal na sam środek Atlantyku.
Azory – co warto zobaczyć?
Azory od dawna znajdowały się na naszej liście marzeń. Ten należący do Portugalii archipelag o wulkanicznym rodowodzie przyciąga hipnotyzującą zielenią i wyjątkowymi krajobrazami. Azory mają też swego rodzaju sielski charakter. Dociera tam znacznie mniejsza liczba turystów w porównaniu np. do popularnych Wysp Kanaryjskich.
Azory odwiedziliśmy na przełomie lutego i marca 2020 roku, odkrywając największą wyspę archipelagu – Sao Miguel. Znajduje się na niej stolica Azorów: Ponta Delgada z zabytkową, portugalską architekturą.
Najbardziej ikoniczne azorskie krajobrazy można podziwiać w zachodniej części Sao Miguel. Rozpościerają się one z dróg i ścieżek okalających lagunę Sete Cidades, która wypełnia krater wygasłego już wulkanu. Spektakularne widoki na okolicę można podziwiać m.in. z punktów widokowych Boca de Inferno i Vista do Rei. Warto też zatrzymać się przy leżącym w sercu Sao Miguel jeziorze Lagoa do Fogo. Na wyspie znajduje się też mnóstwo mniejszych jeziorek skrytych w gąszczu unikalnej w Europie roślinności. Spacer w tak egzotycznym otoczeniu potrafi być naprawdę kojącym przeżyciem.
Będąc na Azorach, koniecznie trzeba skorzystać z kąpieli w naturalnych gorących źródłach. Trekking wokół wspomnianego Lagoa do Fogo można zakończyć relaksującą kąpielą w pobliskich, ulokowanych w dziewiczych okolicznościach przyrody basenach Caldeira Velha.
W położonym przy malowniczym jeziorze miasteczku Furnas znajduje się ogród botaniczno-geotermalny Terra Nostra. Woda, w której można się tam wykąpać, ma bardzo specyficzny, niespotykany w innych gorących źródłach kolor. W tej samej miejscowości znajduje się również park z wyziewami i gorącymi sadzawkami (port. fumaroles) zdradzającymi moc, jaka kryje się pod powierzchnią wyspy.
Portugalskie wyspy skrywają jeszcze jedną wyjątkową atrakcję – jedyne w Europie plantacje herbaty na skalę przemysłową. W Porto Formoso oraz Cha Gorreana można przespacerować się pomiędzy herbacianymi krzewami, poznać tajniki produkcji herbaty oraz oczywiście skosztować miejscowych naparów.
Azory – jak się tam dostać?
Azory leżą w głębi Oceanu Atlantyckiego, ponad 1500 kilometrów od wybrzeży Europy. Na chwilę obecną nie ma bezpośrednich lotów z Polski na archipelag. Najwięcej połączeń jest z kontynentalnej części Portugalii. Podróż na Azory można połączyć z wizytą w Porto lub Lizbonie, skąd łatwo dostać się nie tylko na Sao Miguel, ale też inną wyspę archipelagu – Terceirę. Na Azory można również dotrzeć z Berlina, Frankfurtu lub Londynu, korzystając z oferty takich linii lotniczych jak TAP Air Portugal, Ryanair, Lufthansa czy EasyJet. Bilety z Polski z przesiadką w jednym z tych miast można kupić już za 300 zł w dwie strony.
Azory – jak poruszać się na miejscu?
W przypadku Sao Miguel najlepszym środkiem transportu będzie wypożyczony samochód. Wyspa skrywa ogrom urokliwych zakątków, do których ciężko dostać się w inny sposób. Transport publiczny służy głównie mieszkańcom i nie jest dostosowany do potrzeb turystów.
Sieć dróg na Sao Miguel jest bardzo dobra i cały obszar można zwiedzać, mając jedną bazę wypadową. My jednak polecamy zatrzymać się w dwóch miejscach i podzielić pobyt na dwie części: wschodnią i zachodnią. Pozwoli to oszczędzić czas na dojazd do bardziej odległych zakątków. Tygodniowy wynajem samochodu kosztował nas 160 euro.
Miłośnicy dwóch kółek mogą śmiało rozważać Azory jako świetne miejsce na rowerowe wycieczki.
Azory w czasach pandemii
Nasz pobyt na Azorach zbiegł się z początkiem pandemii SARS-Cov-2. Aktualne informacje o możliwości przyjazdu na Azory można sprawdzać na stronie Visitazores.com Przyjeżdżający muszą mieć poświadczenie negatywnego wyniku testu RT-PCR wykonanego nie później niż 72 godziny przed wejściem na pokład samolotu zmierzającego na archipelag. Podróżując z kontynentalnej Portugalii lub Madery, można za darmo wykonać taki test w wybranych laboratoriach. Przed przylotem trzeba również wypełnić specjalny formularz online.
W miejscach publicznych należy nosić maseczki. Hotele przyjmują gości, zachowując procedury sanitarne. Niektóre restauracje i atrakcje turystyczne są otwarte, ale z ograniczeniami. W poszczególnych rejonach władze mogą wprowadzać ostrzejsze restrykcje. Zatem decydując się na podróż w najbliższym czasie, należy dokładnie sprawdzić aktualną sytuację i dostosować do niej plany.
Santorini – co warto zobaczyć?
Zmieniamy klimat na cieplejszy i z Azorów przenosimy się na grecki Santoryn, powszechnie znany jako Santorini. Oba miejsca łączy wulkaniczna geneza. Ten niewielki archipelag jest pozostałością po ogromnej erupcji sprzed ponad 3500 lat. Niektórzy wierzą nawet, że Santorini to mityczna Atlantyda.
Obraz stromo zawieszonych nad morzem śnieżnobiałych budynków, spomiędzy których wystają błękitne kopuły kusi turystów z całego świata. Spektakularne zachody słońca, które najlepiej podziwiać w miejscowości Oia (czyt. “ija”) potrafią dostarczyć całej gamy uczuć. Po zagubieniu się w uliczkach dwóch najsłynniejszych miejscowości Oii i Firy warto zajrzeć do mniej obleganych miasteczek: Firostefani, Imerovigli, Megalochori, Emporio czy Pyrgos. Każde z nich ma swój odrębny charakter i atmosferę.
Zachodnie wybrzeże Santorynu jest strome i skaliste, jednak wschodnia część pozwala na plażowanie. Można to zrobić np. na czerwonej plaży w Akrotiri lub białej przy miejscowości Vlychada. Warunki do relaksu nad morzem zapewnia też Kamari. Znajdziemy tam znacznie tańsze noclegi niż w najbardziej popularnej części wyspy.
Wulkaniczne podłoże Santorini wykorzystuje się także do produkcji wina. Jego różnych rodzajów można spróbować w Santo Wines, gdzie warto zarezerwować stolik na tarasie z widokiem na malowniczy zachód słońca.
Santorini – jak się tam dostać?
Całkiem niedawno niskobudżetowe linie lotnicze ogłosiły dobre wiadomości dla Polaków wybierających się na Santorini. Od czerwca bezpośrednie połączenia z Krakowa i Warszawy otwiera Wizz Air. Do portu lotniczego Thira Santorini dotrzemy też ze stolicy Małopolski irlandzkim przewoźnikiem Ryanair. Inną, wartą rozważenia opcją, jest podróż rodzimymi liniami LOT z Warszawy. Pierwsze połączenie zaplanowano na 30 maja.
Alternatywną drogą dostania się na Santorini jest prom. Podróż morska z Krety (z Heraklionu lub Retimno) trwa około dwóch godzin, a aktualna cena biletu (marzec 2021) to niecałe 70 euro w jedną stronę.
Warto też wspomnieć o możliwości wykupienia jednodniowej wycieczki wyruszającej z Krety lub innych okolicznych wysp. Kilkugodzinny pobyt na Santorini pozostawia jednak na tyle duży niedosyt, że nie możemy z czystym sumieniem polecić takiego wariantu podróży. Kilka dni to naszym zdaniem optymalny czas, który pozwala w pełni nacieszyć się zjawiskowymi krajobrazami i zaznać magii tej niewielkiej wyspy.
Santorini – jak poruszać się na miejscu?
W przypadku Santorini dobrze jest rozważyć miks środków transportu. Do odwiedzenia mniej popularnych miejsc – szczególnie w krótkim czasie – najlepszy będzie wypożyczony samochód. Za wynajem auta typu smart zapłaciliśmy 50 euro za dobę. Do dyspozycji są także bardzo popularne tutaj czterokołowce bez dachu tzw. buggy oraz skutery.
Na wypady do Firy lub Oii najlepszą opcją jest autobus miejscowego transportu publicznego. Kursują one relatywnie często, a cena jednorazowego przejazdu oscyluje w granicach 1,50-2 euro.
Kreta – co warto zobaczyć?
Kreta to największa, a zdaniem wielu również najpiękniejsza spośród greckich wysp. Skrywa zarówno bogactwo przyrody, jak i kultury, sięgającej kilka tysięcy lat wstecz. To także jedno z największych na świecie centrów produkcji oliwy z oliwek.
Wielbicielom przechadzek urokliwymi uliczkami polecamy wizytę w Retimno i Chanii na północy Krety. Różnorodna architektura dzielnic tych miast jest świetną scenerią na fotograficzny spacer.
Zachodnia część wyspy to natomiast raj dla plażowiczów. Laguna Balos, do której większość przybyszów dociera promem, to miejsce, gdzie można podziwiać całe spektrum turkusu i błękitu. By go doświadczyć, wystarczy wspiąć się na górujący nad zatoką punkt widokowy.
Biały, momentami różowy piasek i błoga, delikatnie oblewająca stopy morska woda – tymi słowami można streścić Elafonisi. Warto wybrać się tam wcześnie rano, by móc zająć dobre, spokojne miejsce na odpoczynek. Szeroką, piaszczystą plażę znajdziemy też np. w miejscowości Falasarna.
Miłośnicy gór i trekkingu powinni wybrać się na kilkugodzinny szlak dnem wąwozu Samaria. Na jego końcu znajduje się kilka lokali gastronomicznych oraz bardzo przyjemna, czarna plaża. Kąpiel w Morzu Libijskim to idealnie zwieńczenie tego dość wyczerpującego, 16-kilometrowego spaceru.
Trzymając się południa Krety, warto również zajrzeć na plażę w Preveli oraz przespacerować się w znajdującym się tam palmowym gaju.
Kreta – jak się tam dostać?
Wybranie się na Kretę z biurem podróży jest najprostszą i najwygodniejszą opcją. Większość firm oferuje szereg wycieczek w różnych standardach z wylotem z wielu polskich miast.
Turyści preferujący samodzielną organizację wakacji mogą skorzystać z oferty takich linii lotniczych jak Ryanair, Wizzair czy LOT. Wybierając lot do Chanii i powrót z Heraklionu (lub na odwrót) zyskuje się możliwość zobaczenia nie tylko popularnej, zachodniej części wyspy, ale też dotarcia do mniej znanych atrakcji na wschodzie.
Na Kretę można się również dostać na pokładzie promu. My zdecydowaliśmy się na podróż drogą morską z Santorini do Heraklionu i powrót do Polski samolotem z Chanii.
Kreta – jak poruszać się na miejscu?
Kreta dysponuje bogatą infrastrukturą turystyczną i do każdego ze znanych miejsc można wykupić wycieczkę lokalnych biur podróży. Podobno nieźle funkcjonuje też miejscowy transport autobusowy, choć my nie mieliśmy okazji go przetestować. Jak na większości wysp, które odwiedziliśmy, wypożyczyliśmy samochód, dający znacznie więcej swobody.
Jeżdżąc samochodem po Krecie – szczególnie jej południowej części – trzeba pamiętać, że jest to bardzo górzysta wyspa. Oznacza to liczne kręte drogi oraz zjazdy i podjazdy wydłużające czas podróży na stosunkowo krótkich odcinkach.
Tygodniowe wypożyczenie małego samochodu klasy ekonomicznej wyniosło nas 266 euro.
Grecja w czasach pandemii
Grecję odwiedziliśmy na przełomie sierpnia i września 2020 roku. Wówczas do wjazdu do Hellady potrzebne było wypełnienie formularza online i wygenerowanie na jego podstawie dokumentu z kodem QR. Przybywający na wyspę byli poddawani wyrywkowym testom. Hotele, bary i restauracje pozostawały czynne, jednak z zachowaniem dodatkowych środków sanitarnych. Niewątpliwym plusem była wyraźnie mniejsza liczba turystów niż zazwyczaj. Możliwość odwiedzenia tych zwykle zatłoczonych w szczycie sezonu wysp i poznanie ich bardziej autentycznego oblicza było bardzo cennym doświadczeniem. Podróż na greckie wyspy w czasie pandemii wiązała się też ze znacznie korzystniejszymi cenami noclegów.
Aktualnie restrykcje są większe, ale grecki minister turystyki niedawno ogłosił, że od maja Grecja otworzy się na turystów. Poinformowano, że do kraju będą mogły przybyć osoby, które zostały zaszczepione, posiadają przeciwciała albo okażą negatywny wynik testu PCR. Oficjalne informacje na temat obostrzeń można znaleźć na stronie Travel.gov.gr oraz na stronach polskiego MSZ.
Ubezpieczenie w podróży – dodatkowe opcje
Jak wspomnieliśmy na początku, niezależnie od tego, kiedy i gdzie zdecydujecie się wybrać, obowiązkowym elementem przygotowań powinno być wykupienie odpowiedniego ubezpieczenia turystycznego. To bardzo ważne, szczególnie jeśli zamierzacie spędzać czas aktywnie np. szusując na rowerze po azorskich drogach, czy uprawiając trekking po kreteńskich Górach Białych. Nawet wybierając się na leniwe wakacje, zawsze pamiętamy o zadbaniu o tę kwestię, bo nigdy nie wiemy, co się wydarzy.
Ubezpieczanie turystyczne w Nationale-Nederlanden działa w razie zachorowania na koronawirusa oraz obejmuje zwrot za odwołaną lub skróconą wycieczkę. Wykupienie takiej polisy przez internet zajmuje dosłownie kilka minut. Wystarczy wypełnić formularz na stronie Nationale-Nederlanden, wybrać zakres ochrony, opłacić składkę i gotowe.
Sprawdź cenę ubezpieczenia w Nationale-Nederlanden
Dokument ubezpieczenia otrzymujemy drogą mailową. Wysokość składki zależy przede wszystkim od liczby osób, długości wyjazdu oraz wybranego zakresu. Cenę wariantu najlepiej dopasowanego do naszych potrzeb można sprawdzić, korzystając z kalkulatora ubezpieczenia turystycznego online.
Chronieni jesteśmy od pierwszego dnia wyjazdu – jeszcze zanim opuścimy terytorium Polski. W przypadku nieszczęśliwego wypadku lub innego problemu (np. gdy popadniemy w konflikt z prawem i potrzebujemy pomocy tłumacza), należy zadzwonić do Centrum Alarmowego i podać numer polisy, by uzyskać pomoc.
Tekst powstał przy współpracy z Nationale-Nederlanden.













7 komentarzy
Piękne miejsca,zwłaszcza Santorini 🙂 Marzy mi się taka wyprawa,może kiedyś uda mi się ją zrealizować.
Azory mieliśmy odwiedzić w maju tego roku, ale niedługo przez wylotem – nasze loty zostały odwołane 🙁 Ogromnie żałuję, bo to nasze ogromne marzenie! Ale nie poddaję się, mam nadzieję, że uda nam się tam dotrzeć jeszcze w tym roku. Santorini odwiedziliśmy rok temu, niedługo po Tobie. Strzał w dziesiątkę, bo nie było tłumów turystów i wyspa nas totalnie w sobie rozkochała. Ciekawe, czy takie same miałabym wrażenie, gdyby był to normalny sezon turystyczny 🙂
Świetny spis miejsc, zdecydowanie warto skorzystać! 🙂
Cudowne zdjęcia, aż chciałoby się tam od razu znaleźć! A ubezpieczenie ważna sprawa, warto o nim pamiętać.
Chyba dzięki temu wpisowi wybrałam destynacje na najbliższe wakacje!
Bardzo się cieszę :).
Piękne zdjęcia i mega ciekawe info! Mnie chyba przekonują Azory 🙂
Santorini jest mega!