Wielki Mur Chiński to jedno z pierwszych skojarzeń nierozerwalnie związanych z Państwem Środka. Jest celem milionów turystów z całego świata, a jego podobizna figuruje w paszporcie każdego podróżnika, który otrzymał wizę i odbył już podróż do Chin. Nie ma zatem cienia przesady w nazywaniu go prawdziwym symbolem tego kraju.

Ciekawostki i fakty:

1. Dokładna długość Wielkiego Muru Chińskiego nie została dotąd określona, a dostępne źródła podają jej różne wersje. Szacuje się, że Wielki Mur Chiński ze wszystkimi odgałęzieniami liczy 21 196  km! Aktualnie, za pomocą nowoczesnej techniki, odtwarza się komputerowo najbardziej prawdopodobną wersję budowli z czasów jej największej świetności.

2. Tak znakomita budowla, która miała pełnić przede wszystkim funkcję obronną była z oczywistych powodów stale nękana przez wrogów cesarstwa. Opierała się hordom najeźdźców, ale nie zdołała powstrzymać niszczycielskiej działalności czasu. Niestety, to, co powstało z rąk człowieka, zostało przez niego w dużym stopniu później zrujnowane. To brzmi nieprawdopodobnie, ale Wielki Mur Chiński do jeszcze nie tak dawna rozbierano, by pozyskać materiał na budowę domów!

3. Wielki Mur Chiński nie jest jednolitą budowlą, a raczej zlepkiem odrębnych odcinków, które zostały wykonane różną techniką na przestrzeni wielu wieków. Nie można więc w tym przypadku mówić o nieprzerwanej konstrukcji, tylko o systemie ogniw, które zostały zespolone w całość.

4. Wielki Mur Chiński z powodzeniem można podziwiać z pokładu samolotu, ale nie jest już to możliwe z perspektywy Księżyca. Powielany często mit został obalony dzięki specjalistycznym badaniom, które wyraźnie zaprzeczyły tym pogłoskom.

5. Jak to w przypadku wielu znamienitych budowli bywa, także Wielki Mur Chiński pochłonął wiele istnień ludzkich w trwających ponad 2000 lat pracach. Niektóre dane mówią o zatrważającej liczbie 3,5 milionów robotników, którzy zostali przymuszeni do wzięcia udziału w budowie fortyfikacji. Szacuje się, że stanowili oni aż 70% ludności ówczesnych Chin.

6. Pracownicy byli eksploatowani do granic możliwości. Tych, którzy umierali z wycieńczenia, zastępowano nowymi zapewniając w ten sposób ciągłość prac. Mówi się, że w ciągu 10 lat budowy zginęło ponad milion ludzi! Jeśli wierzyć tym statystykom, to przedsięwzięcie miało nie tylko gigantyczną, ale także krwawą skalę…

7. Umierający z przepracowania robotnicy to mroczna i autentyczna strona Wielkiego Muru Chińskiego. Nic dziwnego, że wokół tego faktu narosło wiele mitów. Jeden z nich mówi, że sekret trwałości muru polegał na tym, że do zaprawy murarskiej użyto… kości zmarłych pracowników, którzy zginęli na budowie. Oglądałam dokument, w którym zbadano laboratoryjnie materiał i udowodniono, że solidność muru zawdzięcza się ryżowi. Mączka ryżowa w połączeniu z wodą dawała świetny i wyjątkowo trwały rezultat. Ponoć odbudowa poszczególnych fragmentów również opiera się na korzystaniu z tego środka.

Nie wiem czy bardziej świadomość, że jest to najpotężniejsza tego typu budowla na świecie, czy może sam widok niekończącego się muru na tle górskich pejzaży sprawia, że spacer po jednym z siedmiu cudów świata jest niesamowitym przeżyciem, ale jego wartość na pewno nie jest przesadzona. Dla mnie Wielki Mur Chiński pomimo pewnej komercjalizacji i niesłabnącego zainteresowania wśród turystów nie zalicza się do tej masy przereklamowanych atrakcji, jakie w rzeczywistości pozostawiają jedynie smak rozczarowania. To ponadczasowe miejsce, w którym nadal tkwi pewna doza magii i tajemniczości.

Comments

comments

Napisz komentarz