W zasadzie do ostatniej chwili nie wiedziałam, co będzie moim kolejnym kierunkiem wyjazdu i gdzie spędzę przerwę międzysemestralną na studiach. Po głowie chodziła mi jakaś egzotyczna podróż, ale to była dopiero wstępna faza planów. Zazwyczaj bilety lotnicze do kilku miejsc mam kupione już pół roku wcześniej, dlatego koleżanki z lekką podejrzliwością i niedowierzaniem przyjęły moją odpowiedź o braku planów na luty.

Po raz pierwszy w całej historii intensywnego podróżowania, postanowiłam spontanicznie kupić bilet typu last minute i samotnie wyruszyć w dowolnym, najlepiej egzotycznym kierunku. Ustawiłam sobie alert ze strony http://lastminuter.pl/ i codziennie dostawałam na skrzynkę pocztową kilkanaście ofert z wylotem za parę dni. Moje plany i możliwe destynacje zmieniały się jak w kalejdoskopie. Rozważałam głównie kuszącą Morzem Karaibskim Jamajkę, karnawał w Rio de Janeiro, kojarzoną z herbatą, słoniami i piękną przyrodą Sri Lankę, Gambię i Wietnam. Nie czekając na gotowe oferty postanowiłam sama śledzić ceny lotów na stronie http://biletyczarterowe.r.pl/ i obserwować jak zmieniają się w stosunku do zbliżającej się daty wylotu.

Cały ten proces był nieco zabawny i absurdalny dla osoby z zewnątrz. Nawet mój partner nie mógł nadążyć nad nowymi pomysłami i kierunkami, którymi bombardowałam go kilka razy w ciągu dnia. Jamajka? A może jednak Brazylia? O, pojawiły się bilety na Sri Lankę! Jest jeszcze Panama. No, ale w razie czego zostaje Wietnam. Najfajniejsze w tym wszystkim było to, że to nie był żaden wytwór wyobraźni i rzucane przypadkowo nazwy krajów, a zapowiedź czegoś, co miało się wydarzyć w rzeczywistości. Egzotyczna podróż była już na horyzoncie! 🙂

Nie zależało mi na konkretnym miejscu bardziej niż na innych, a poza tym miałam ustalone okienko czasowe, dlatego mogłam sobie pozwolić na czekanie niemal do ostatniej chwili. Chciałam uzyskać możliwie najniższą cenę i być trochę zmuszona do podjęcia decyzji na już.

Jamajka

Jamajka odpadła ze względu na zaskakująco wysokie ceny noclegów, jedzenia i generalnie życia. Dowiedziałam się też, że jest niebezpiecznym krajem i backpackerski wyjazd na pierwszą podróż w pojedynkę nie jest tam najlepszym pomysłem. Poza tym spotkałam się z negatywną opinią na temat Jamajki wśród innych podróżników i mimo że Karaiby bardzo mnie kusiły, postanowiłam tym razem odpuścić. Trzeba jednak przyznać, że bezpośrednie bilety lotnicze z Warszawy na Jamajkę były dość tanie – 1500 zł na 14 dni.

Brazylia

Karnawał w Rio de Janeiro od dawna był moim marzeniem, dlatego trudno mi było uwierzyć w to, że dziecięce pragnienie nagle stało się możliwe na wyciągnięcie ręki. Cena 1500 zł za bezpośredni lot z Warszawy w dwie strony w tak gorącym okresie to naprawdę świetna opcja. Problemem był bardzo bliski termin wylotu –około 2-3 dni. Poza tym wydarzenia o takiej sławie i rozmachu jak karnawał w Rio, ściągają niesamowite tłumy ludzi z całego świata i są bezpośrednią przyczyną sztucznego zawyżania cen. Ostatni i najważniejszy argument, który powstrzymał mnie przed zakupem biletów to zła sława najpopularniejszego miasta Brazylii. Raczej nikt nie może w pełni obiektywnie powiedzieć, że Rio de Janeiro jest bezpiecznym i przyjaznym turystom miastem. Nie miałam ochoty wsiadać od taksówki do taksówki i żyć w obawie, że jestem łatwym łupem, którego można w każdej chwili skroić.

Oczywiście do Brazylii i samego Rio na pewno wybiorę się w bliskiej przyszłości, ale w obliczu tych okoliczności miałam lepszych kandydatów.

Sri Lanka

Najbardziej wahałam się pomiędzy Sri Lanką i Wietnamem. Jeżeli miałabym określić, jakimi kolorami są dla mnie te kraje, to pierwszy byłby ciepłym odcieniem żółtego, a drugi szarością. O radę zwróciłam się do Adama, który również podróżuje, fotografuje i prowadzi bloga. On odwiedził zarówno Sri Lankę, Wietnam, jak i Jamajkę, ale ostatnie miejsce zdążyłam już odrzucić do tego czasu. W podróży szukam przede wszystkim bajecznych krajobrazów i zwierząt, więc po przeczytaniu tych preferencji, Adam bez zawahania polecił mi Sri Lankę. Wyspa jest też znacznie mniejsza od Wietnamu, dlatego zdążyłabym więcej zobaczyć w ciągu 10 dni. Cenowo obydwa kraje plasują się na podobnym poziomie. Sri Lanka jest ponoć nie tylko bardzo urodziwa, ale też ma niezwykle przyjaznych mieszkańców, z którymi łatwo nawiązać kontakt. Więcej rekomendacji nie potrzebowałam. Byłam już zdecydowana na Sri Lankę.

Niestety, podjęcie decyzji trwało zbyt długo, bo kiedy weszłam na stronę, żeby kupić bilety, to okazało się, że ostatnie zostały już wyprzedane… Rozczarowanie było tak gorzkie, że aż się rozbeczałam. Kiedy w końcu zdecydowałam się na coś konkretnego i przestałam się miotać pomiędzy różnymi kierunkami, okazało się, że Sri Lanka mnie nie chce. Zadzwoniłam do biura zapytać czy są jeszcze jakieś dostępne miejsca i musiałam przełknąć kolejną porażkę. Nie wiedziałam jeszcze wtedy, że bilet można sobie zarezerwować i fakt, że na stronie internetowej brakuje miejsc nie oznacza, że wszystkie zostały wykupione. Kiedy pogodziłam się z utratą Sri Lanki, dzień przed wylotem pojawił się znowu bilet, tym razem za 999 zł 😉. Dla mnie było już niestety za późno. Egzotyczna podróż stanęła przez chwilę pod znakiem zapytania.

Wietnam

Dawno, dawno temu chodził mi po głowie Wietnam. Zawsze jednak było nam nie po drodze i z biegiem czasu inne miejsca znalazły się w czołówce must see. Spośród całej listy kierunków, które rozważałam na kolejną podróż, Wietnam wydawał się być najkorzystniejszy cenowo. Poza tym akurat do Azji mogę jechać w ciemno i wiem, że się nie zawiodę. Uwielbiam ten kontynent za różnorodność, odmienną kulturę, zjawiskowe krajobrazy i… niskie ceny. Dobrze się tam czuję. Więcej o moich podróżach do Azji przeczytasz np. tutaj http://www.globfoterka.pl/category/chiny/ 9 dni przed wylotem do Wietnamu ceny biletów wynosiły 1900 zł. Co kilka dni kwota spadała do 1699 zł, aż osiągnęła finalny próg 1470 zł. Obserwując ten kierunek przez dłuższy czas na stronie Fly4free wiedziałam, że cena nierzadko bywała jeszcze niższa, więc postanowiłam jeszcze się wstrzymać.

Niestety nie ma możliwości sprawdzenia na stronie Rainbow, ile jeszcze zostało dostępnych miejsc w samolocie, dlatego takie wyczekiwanie jest dla osób z naprawdę stalowymi nerwami. Ja sprytnie klikałam w liczbę osób (najwięcej da się zaznaczyć 7) i jeśli nie było możliwości zakupu dla zaznaczonej liczby, to oznaczało to, że dostępnych biletów jest mniej. Nie przewidziałam jednak, że przecież ktoś nagle może wykupić 4 bilety na raz…

No i się doigrałam. Bilety zniknęły z systemu. Zanim wpadłam w panikę, zadzwoniłam do biura podróży Rainbow. Wypytywałam czy jednak są jakieś szanse, że bilet jeszcze wróci do systemu, tak jak to miało miejsce w przypadku Sri Lanki. Dowiedziałam się, że istnieje coś takiego jak wstępna rezerwacja biletu i jeśli ktoś nie opłaci jej w odpowiednim terminie, to ona przepada i miejsce wraca do systemu. Tak się złożyło, że ktoś akurat miał ostatnie 30 minut na podjęcie decyzji. Od razu pomyślałam: „jest dla mnie szansa!”. Po 20 minutach odświeżyłam stronę i błyskawicznie kupiłam bilet. Jupiii! Trzeba mieć prawdziwe szczęście, żeby kupić ostatni z 252 biletów, niemal wyrywając go komuś z rąk. Tym bardziej że załapałam się na Nowy Rok w Wietnamie i spędziłam tam 10 świetnych dni. Jednak mało brakowało, żeby moja wymarzona egzotyczna podróż pozostała w sferze marzeń…

Jak szukać ofert last minute i tanich biletów lotniczych?

Jeżeli potrafisz i możesz rzucić wszystko w konkretnym momencie, zapisz się do newslettera na wspomnianej już stronie http://lastminuter.pl/. Będziesz dostawał powiadomienia o atrakcyjnych ofertach z krótkim terminem wylotu. Kilka dni spokojnie wystarczy na przygotowanie się do egzotycznej podróży, pod warunkiem, że nie wiąże się ona z koniecznością posiadania wizy. Zawsze powinieneś wcześniej sprawdzić wszystkie formalności związane ze szczepieniami i obowiązkowymi dokumentami. Dzięki regularnemu obserwowaniu ofert możesz np. polecieć z Polski na Zanzibar za 1300 zł w dwie strony i spędzić tam cudowne Walentynki… 😉. Egzotyczna podróż za tak niewielką kwotę to marzenie.

Jeżeli nie za bardzo orientujesz się w cenach za dany kierunek, a jesteś zdecydowany na wyjazd, to nie czekaj, aż cena spadnie. Czasami jest już maksymalnie najniższa jaka może być. Musisz sam ocenić na ile atrakcyjna jest dla Ciebie konkretna oferta. Z doświadczenia wiem, że Lastminuter wysyła prawdziwe hity i gdyby nie różne obowiązki i ograniczone fundusze, latałabym z dnia na dzień na drugi koniec świata. Egzotyczna podróż może zacząć się już od kliknięcia w maila… 🙂

Czartery Rainbow, Itaki i TUI

Na tej samej stronie możesz też obserwować propozycje, które nie są standardową ofertą last minute. Termin wylotu jest trochę bardziej oddalony w czasie. Warto się rozeznać w różnych cenach i obserwować konkretną destynację, która Cię interesuje. Lastminuter to naprawdę świetne narzędzie, które ułatwia podróżowanie za pół darmo. Tym bardziej, że wszystko jest podane na tacy i nie trzeba samemu szukać. Inną stroną, z której często korzystam jest Fly4free, ale profil tego portalu jest bardziej ogólno podróżniczy. Dzięki takim wynalazkom  i ludziom, którzy je tworzą, egzotyczna podróż jest dużo prostsza do zorganizowania niż kiedyś.

Można też samemu szukać interesujących miejsc bezpośrednio na stronie biur podróży, np. Rainbow czy Itaka. Dużo egzotycznych lotów oferuje też TUI z Brukseli, do której łatwo i tanio można dostać się z Polski. O czarterach napiszę osobny tekst, w którym znajdziecie więcej informacji.

Jeśli chcesz być na biężąco z tym, co publikuję to polub mnie na Facebooku :).  https://www.facebook.com/globfoterka/

23 komentarze

  1. Super post! Mnóstwo wartościowych informacji. Nie wiedziałam, że tak tanio można poleciec na Sri Lanke! Dzięki za podrzucenie tych cen! Ja tak polowałam na wyjazd na Zakynthos. Najpierw na same czartery, ale jak się okazało, że cała oferta z przelotem, hotelem i pełnym wyżywieniem kosztuje 950 zł to czemu nie! 😊

    • globfoterka Reply

      Świetna cena! Też bym brała bez wahania :). Czasami właśnie bardziej opłaca się wziąć gotową ofertę niż na siłę szukać wszystkiego osobno. Trzeba być elastycznym. A co do Sri Lanki, to jeszcze tam polecę, bo ceny czarteru kuszą!

  2. Super artykuł. Podpiełam do ulubionyc 😉 Marzy mi się Wietnam już od dawna, dlatego muszę podobnie jak Ty polować na okazyjne ceny. Niesamowite, że czasem tak bardzo odległe miejsca są w zasięgu cenowym urlopu w Europie 🙂

  3. NaturalnieAndzia.pl Reply

    Świetny artykul. Uwielbiam podróżować, ale w tak egzotycznych krajach nie byłam jeszcze.

    • globfoterka Reply

      Zgadza się, jakieś doświadczenie na pewno jest wskazane, ale jeżeli ktoś ma talent organizacyjny, to nawet bez wcześniejszego podróżowania przygotuje świetny wyjazd :).

  4. Przekonałaś mnie tym wpisem do śledzenia last minutowych czarterów 🙂 już czuję kolejną przygodę w powietrzu. Dzięki Globfoterko 🙂

    • globfoterka Reply

      Oh, już Ci zazdroszczę! Teraz na maila codziennie przychodzą mi perełki i marzę sobie o różnych zakątkach… 🙂 Trzymam kciuki za jakiś hit!

  5. Haha, Ty masz faktycznie stalowe nerwy. 😀 Ja bym chyba umarła z pięć razy ze stresu i pewnie kupiła przepłacając. 😀 Fajnie się czyta. :)))

    • globfoterka Reply

      Gdybym była nakręcona na jedno miejsce, to też pewnie bym w końcu wymiękła :P. Jednak warto czekać chociaż do tygodnia przed wylotem! Wtedy zazwyczaj cena spada do opłacalnej. A zaoszczędzone pieniądze można wydać w lepszy sposób na miejscu :).

  6. A jak Twoje poszukiwania mają się do wiz? O ile wiem d Wietnamu trzeba mieć wizę, więc trudno tu o dosłowny „last minute”?

    • globfoterka Reply

      Zgadza się, do Wietnamu obowiązuje wiza, ale można ją uzyskać na kilka sposobów, jeden właśnie pozwala na takie ekstremalne last minute. Następny tekst będzie właśnie o tym jak dostać wizę do Wietnamu :).

  7. Hej! A czy masz jakies sposoby na dlugoterminowy bilet? Bo z tego co widzę loty czarterowe są na max. 2 tygodnie.
    Dzięki za odpowiedz!;)

    • globfoterka Reply

      Hej!
      Widziałam, że np. bilety do Wietnamu i z Wietnamu są czasami sprzedawane pojedynczo, więc myślę, że warto skontaktować się np. z Rainbow i zapytać telefonicznie o taką możliwość. A nuż się uda :).

  8. Farciara z Ciebie na maxa!:) Ja na egzotyczne kierunki jeszcze nie patrzę, ale coś mi się wydaje, że od przyszłego roku to się zmieni:D Moje bilety zazwyczaj nie kosztują więcej niż 100 zł (a do Porto udało mi sie nawet kupić bilecik za całe 44 złote!:D, do Bari za 64, do Dublina za 89… i tak bym mogła wymieniać i wymieniać:D)

    Pozdrawiam serdecznie!

    • globfoterka Reply

      Dzięki temu, że podróżuję niskobudżetowo odwiedziłam już 50 krajów… 🙂 Na początku faktycznie płaciłam za bilety nie więcej niż 100 zł, ale później zmieniłam trochę podejście i zaczęłam nieco bardziej dostosowywać podróż do siebie zamiast rzucać się na bilety za 80 zł, które są w kiepskim terminie, fatalnych godzinach i na 2-dniową podróż. To się nie kalkulowało po prostu. Teraz wolę trochę dołożyć i polecieć do danego miejsca tak, żeby jak najlepiej wykorzystać ten czas. Co nie zmienia faktu, że nadal wyznaję zasadę: im taniej, tym lepiej :P. Z tą różnicą, że biorę też inne czynniki pod uwagę.

  9. Czy to sposób na zycie …na podróży.. Haha piątkę otrzymasz od mnie za komercyjny esej.i darmowy bliet do pragnionej Sri Lanki od przewoznika lub agenta systemu.

    • globfoterka Reply

      Twój komentarz jest nieskładny i nie wiem co chciałeś w nim przekazać ;). Tekst nie jest przez nikogo sponsorowany, a jeśli byłoby inaczej, na pewno bym to zaznaczyła. Jeżeli jednak masz tajne sposoby na to jak dostać za darmo bilet na Sri Lankę, to czekam na kontakt ;). Nie pogardzę.

      Pozdrawiam cieplutko!

  10. Twoje sposoby na pewno przydadza mi sie na przyszlosc. A tymczasem zycze udanych podrozy.

Napisz komentarz