Myśląc o wyjeździe do Afryki, wiele osób marzy o niezapomnianej przygodzie podczas safari. Można je śmiało można zaliczyć do czołówki turystycznych atrakcji świata. Obserwowanie niemal na wyciągnięcie ręki lwów, żyraf, słoni i ogromnej liczby innych gatunków zwierząt jest bez wątpienia unikalnym  przeżyciem – wg niektórych zarezerwowanym tylko dla nielicznych podróżników i prawdziwych odkrywców. W rzeczywistości na safari może wybrać się niemal każdy, choć nie każdy wie, jak się do tego zabrać. Bazując na naszej wyprawie do Tanzanii przygotowaliśmy trzy wpisy z garścią porad i praktycznych informacji o tym, jak samodzielnie zaplanować i zorganizować wyjazd na safari. Pierwszy tekst zatytułowaliśmy „Safari – dla kogo, gdzie i kiedy?” i poświęciliśmy ogólnym kwestiom, które pozwolą wstępnie rozeznać się w interesującym nas temacie. No to lecimy! 🙂

Dla kogo jest safari?

Przede wszystkim dla ludzi, którzy cenią sobie kontakt z przyrodą – a szczególnie ze zwierzętami. Jeżeli jesteś prawdziwym miłośnikiem fauny, safari będzie dla Ciebie gwarantowanym hitem. Robisz zdjęcia, a czające się w naturze stworzenia to jeden z Twoich ulubionych tematów? Jedź na safari, a czas na nim spędzony dostarczy Ci materiału, do którego będziesz chętnie wracał przez lata. Nawet jeśli nie pragniesz zostać zawodowym fotografem i wydaje Ci się, że wszystkie zwierzęta i tak widziałeś już w zoo, to safari na pewno Cię zachwyci. Nie znam nikogo, na kim zaglądające prosto w oczy dzikie lwy nie zrobiłyby wrażenia.

Wybierając się na safari trzeba być przygotowanym na pewną dozę dyskomfortu związanego z długą jazdą po wyboistych drogach, a także sporą dawką kurzu oraz słońca. Nie jest to z pewnością wycieczka, na której zaznamy błogiego wypoczynku.

Nie można też ukrywać, że nawet przy samodzielnej organizacji, wyprawa na safari jest wyjątkowo kosztowna. Zainteresowani muszą więc dysponować albo grubym portfelem, albo zacząć oszczędzać, bo tanio na pewno nie będzie. Więcej o kwestiach finansowych znajdziecie w drugim wpisie „Ile kosztuje safari i jak wybrać ofertę?”.

Gdzie pojechać na safari?

Obecnie dwoma najbardziej popularnymi destynacjami wśród osób wybierających się na safari są Kenia oraz Tanzania. Oprócz tego na safari można pojechać do parków narodowych w Ugandzie, Botswanie, Zambii, Zimbabwe, Namibii oraz RPA. Warto jednak dodać, że Tanzania została ogłoszona najlepszym krajem na safari 2017 roku według serwisu safaribookings.com.

Zdecydowana większość podróżujących do Tanzanii udaje się na północ kraju, gdzie znajdują się cztery parki, w których organizowane są safari – Tarangire, Lake Manyara, Ngorongoro oraz Serengeti. Poszczególnym parkom poświęcimy osobne wpisy, gdyż każdy jest na swój sposób wyjątkowy.

Zastanawiając się nad długością trwania wycieczki i interesującymi nas miejscami, trzeba mieć na uwadze, że np. droga do Serengeti jest długa i pochłania wiele czasu. Ten rozsławiony na cały świat park jest poniekąd symbolem Afryki, stąd często ludzie chcą tam dotrzeć za wszelką cenę. W kwestii szczegółowego planu wyprawy, warto zasięgnąć konsultacji firmy organizującej safari, by optymalnie wykorzystać czas. Jeżeli masz go niewiele, to może się okazać, że odpuszczenie Serengeti – w którym akurat nie ma wielu zwierząt – na rzecz pozostałych parków będzie najsensowniejszą opcją.

W tym samym rejonie, co wspomniane parki znajduje się również Kilimandżaro, więc zainteresowani mogą połączyć przygodę na safari z wyjściem na najwyższy wierzchołek Czarnego Lądu.

Jak dostać się na safari?

Główną bazą wypadową na safari w Tanzanii jest miasto Arusza (Arusha), w którym mieszczą się siedziby licznych biur organizujących wyprawy na spotkanie z naturą. Inny ważnym ośrodkiem jest Moszi (Moshi), choć znajduje się ono kilkadziesiąt kilometrów dalej od parków niż Arusza. Najlepszym sposobem dostania się do Aruszy jest samolot. Regularne połączenia kursują z Dar Es Salaam oraz z Zanzibaru. Niestety ceny biletów na te loty nie należą do najniższych. Listę linii latających na tych trasach znajdziecie tutaj.

Jeżeli dysponujesz czasem i wolisz zaoszczędzić pieniądze, to powinieneś rozważyć podróż autobusem. Właśnie w ten sposób dostaliśmy się do Aruszy z Dar Es Salaam kursem linii Kilimanjaro Express. Podróż w jedną stronę trwała co prawda 12-13 godzin, ale sam autobus był przyzwoity, a po drodze serwowano nam darmowe napoje i przekąski. Cena biletu w jedną stronę wynosiła 36000 TZS, czyli około 60 PLN. Bilety najlepiej zakupić dzień wcześniej w biurze przewoźnika.

Kiedy pojechać na safari?

Na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Optymalna pora (przez którą rozumiemy czas, w którym mamy najlepsze szanse na zobaczenie jak największej liczby różnych zwierząt) może się różnić od konkretnego kraju i parku, do którego się udajesz.

Ogólnie rzecz biorąc odradza się podróży w porze deszczowej, która przypada mniej więcej na okres od listopada do marca. Z kolei najczęściej polecanym okresem w większości parków jest przedział pomiędzy lipcem, a październikiem, kiedy to trwa pora sucha. Informacje o optymalnych porach odwiedzin poszczególnych parków znajdziesz na tej stronie, wybierając interesujące Cię miejsca.

Czy zwierzęta cierpią podczas safari?

Wszystkie atrakcje związane ze zwierzętami wiążą się z ryzykiem, że tak uwielbiane przez nas stworzenia są źle traktowane przez człowieka i znoszą niewyobrażalne cierpienie. Nie chcemy więc nawet w pośredni sposób przyczyniać się do takiego procederu. Czy naprawdę decydując się na wycieczkę na safari musimy dokładnie zweryfikować każdą firmę pod tym kątem? Myślę, że nie.

Póki co nie istnieją żadne ograniczenia co do liczby wpuszczanych do parków samochodów, co sprawia, że czasami, w wyjątkowych sytuacjach (kiedy np. wszyscy czekają jak nosorożec wyjdzie zza krzaczorów) może być trochę tłoczno. To, co jest jednak najważniejsze, to fakt, że samochody mogą poruszać się tylko po wytyczonych drogach – nie ma mowy o jeździe off-road. Nawet jeśli klienci bardzo naciskają, żeby podjechać np. do leżących pod drzewem gepardów, to żaden przewodnik tego nie zrobi. W parkach obowiązują pewne zasady, a najważniejszą z nich jest szanowanie zwierząt i nie przeszkadzanie im. Wykluczone jest też ich karmienie oraz wychodzenie z pojazdów. Zwierzaki przyzwyczaiły się już do widoku ludzi zapakowanych w samochody i nie zwracają na nich szczególnej uwagi. Wiedzą, że nie stanowią dla nich zagrożenia więc toczą życie swoim własnym, niezakłóconym obecnością człowieka rytmem.

Co zabrać ze sobą na safari?

Wyobraź sobie, że jedziesz na camping. Co prawda nie będziesz musiał zabierać ze sobą namiotu, kuchenki, czy śpiwora, ale i tak powinieneś przygotować sobie listę rzeczy, które okażą się bardzo przydatne w trakcie pobytu na safari. Bazując na naszych doświadczeniach opracowaliśmy ściągawkę, z której możecie skorzystać, planując swoją podróż. Mam nadzieję, że nie popełnicie błędów, których nam nie dało się uniknąć :).

– lornetka (bardzo się przyda, gdyż zwierzęta obserwuje się nierzadko z pewnej odległości);

– dobry repelent (choć my nie doświadczyliśmy ataku chmary komarów, to jednak bez ukąszeń się nie obyło – środki odstraszające insekty potrafią znacznie zmniejszyć ryzyko zachorowania na malarię); z naszej strony możemy polecić najsilniejszą Muggę, która – tak na marginesie – nie ma litości dla pomalowanych paznokci i potrafi rozpuścić kilka warstw lakieru ;);

– lekka, wygodna i przewiewna odzież (w porze suchej bywa dość gorąco, więc turystyczne, letnie ubrania dobrze się sprawdzają); odradzam zabierania nowiutkich, śnieżnobiałych rzeczy, które już po pierwszym dniu safari wyglądają jakby były noszone przez tydzień. Lepiej wziąć coś, czego nie będzie nam żal jeśli się zniszczy;

– filtr przeciwsłoneczny na skórę;

– nakrycie głowy; kobietom, zwłaszcza z długimi włosami polecam wzięcie chustki. Moja głowa po dwóch dniach wyglądała jak gniazdo, którego nie powstydziłby się żaden ptaszek;

– zapas gotówki (większość biur będzie oczekiwała zapłaty w gotówce, do Tanzanii najlepiej wziąć ze sobą dolary amerykańskie);

– mokre chusteczki;

– woda termalna w sprayu – przyda się do schłodzenia i nawilżenia sobie twarzy, kiedy brudna i zmęczona słońcem będziesz potrzebowała szybkiego odświeżenia się;

– papier toaletowy (nawet jeśli jest na campingach, to znika w zastraszającym tempie) i zwykłe chusteczki higieniczne;

– szybkoschnące ręczniki; chyba nigdzie nie przydadzą się bardziej niż na campingu, gdzie podczas stosunkowo krótkiej nocy tradycyjny ręcznik nie miałby szans wyschnąć;

– torba płócienna, do której można wrzucić wszystkie potrzebne podczas wieczornej toalety rzeczy; Ani razu nie spotkałam się z wieszakami w kabinach prysznicowych na campingach, więc żeby nie zamoczyć sobie ubrań, czy bielizny (o zgrozo) musiałam wieszać je po kolei na klamce…

– jedną ciepłą bluzę/kurtkę; w kraterze Ngorongoro panują dość niskie temperatury (zwłaszcza nocą i wcześnie rano), więc trzeba mieć ze sobą coś cieplejszego, żeby nie zmarznąć;

– powerbank; w większości samochodów jest możliwość naładowania sobie telefonu, czy innych sprzętów, ale jeśli robisz dużo zdjęć/nagrywasz filmiki komórką, to będziesz potrzebował dodatkowego źródła energii;

– najzwyklejsze japonki – nie wszyscy zabierają ze sobą dodatkowe klapki jadąc w podróż, ale nie wyobrażam sobie stać boso pod prysznicami, które były na campingach…

A czy Wy chcielibyście wybrać się na safari? 🙂 Dajcie koniecznie znać w komentarzach i pytajcie jeśli macie jakiekolwiek  wątpliwości apropo organizacji safari.

O tym ile kosztuje safari i jaką ofertę wybrać przeczytasz w tym tekście http://www.globfoterka.pl/ile-kosztuje-safari-i-jak-wybrac-oferte/

Tekst: Jacek i Emilka

Zdjęcie: Emilka

 

Comments

comments

2 komentarze

  1. Znajomy z pracy zaprasza nas do RPA, ale jakiś od kilku lat nie możemy się zebrać. Natomiast jeśli się w końcu wybierzemy, to na pewno będziemy chcieli zobaczyć Park Narodowy Krugera i pojechać na safari „upolować” obiektywami wielką piątkę 🙂

Napisz komentarz