Nie chcąc przeciągać w nieskończoność napiszę od razu wprost: podróż do Jordanii była definitywnie jedną z naszych najlepszych, wspólnych wycieczek w ciągu ostatnich pięciu lat!  W trakcie tygodnia przejechaliśmy wynajętym samochodem ponad 1000 km, spędziliśmy Sylwestra na czerwonej pustyni Wadi Rum, zobaczyliśmy Petrę – uznaną za jeden z siedmiu cudów świata, opalaliśmy się nad Morzem Czerwonym w Akabie, zjechaliśmy Morze Martwe w poszukiwaniu najbardziej fotogenicznych kadrów i po to żeby podryfować w największej depresji świata, oglądaliśmy genialny zachód słońca w rezerwacie Dana, gdzie dociera garstka turystów, przejechaliśmy się spektakularną King’s Highway, wypiliśmy hektolitry pysznej herbaty ze świeżą miętą, objedliśmy się smaczną kuchnią Bliskiego Wschodu i poznaliśmy przemiłych ludzi .

Tanie bilety lotnicze z Polski do Jordanii

Najpierw zrób pierwszy krok i kup bilety do Jordanii! 😊 Cała reszta pójdzie już z górki. Można psioczyć na Ryanaira, że to tania linia lotnicza kiepskiej jakości, że odwołuje loty i zostawia ludzi na lodzie. Ale za pierwsze, bezpośrednie połączenie z Polski do Jordanii, w dodatku w tak niskiej cenie, jestem jej cholernie wdzięczna. No bo w końcu bilet z Krakowa do Ammanu, który jest stolicą kraju, za niecałe 18 zł, mógłby wydawać się czystą abstrakcją, a jednak jest jak najbardziej prawdziwy!

Póki co, do Jordanii można polecieć bezpośrednio irlandzkim przewoźnikiem tylko z Warszawy i Krakowa. Choć kto wie, może kierunek stanie się takim podróżniczym hitem jak Reykjavik w siatce połączeń Wizzaira i będzie dostępny też z innych miast w Polsce? 😊 Bilety w dwie strony można kupić już za mniej niż 100 zł. Jak szukać tanich biletów do Jordanii? Obserwując stronę Fly4free lub samemu, przeglądając kalendarz niskich cen na stronie Ryanair’a. Nie szukaj konkretnych dat, bo cena może wyraźnie podskoczyć. Patrz poglądowo na cały miesiąc. W chwili, kiedy ten tekst był pisany (styczeń 2019) miasta i godziny wylotów do Jordanii i z powrotem przedstawiały się następująco.

Loty z Krakowa do Ammanu trwają 3 godziny 40 minut i odbywają się w:

poniedziałki i piątki o 6:15, z lądowaniem w Ammanie o 10:55

Loty powrotne odbywają się w:

poniedziałki i piątki o 11:20, z lądowaniem w Krakowie o 14:10

Loty z Warszawy (Modlin) do Ammanu trwają 4 godziny i odbywają się w:

poniedziałki i piątki o 14:45, z lądowaniem w Ammanie o 19:45

 piątki i poniedziałki o 6:00, z lądowaniem w Ammanie o 10:00 – OD KWIETNIA

poniedziałki o 6:45,  z lądowaniem w Ammanie o 10:45 – OD MAJA

Loty powrotne odbywają się w:

poniedziałki i piątki o 20:10, z lądowaniem w Warszawie o 23:15

poniedziałki o 10:25, z lądowaniem w Warszawie o 14:25 – OD KWIETNIA

piątki o 11:10, z lądowaniem w Warszawie o 15:10 – OD KWIETNIA

Wiza do Jordanii

Na szczęście nie trzeba się o nią wcześniej starać i można ją kupić już na lotnisku za 40 JOD (210 zł). Jednak nie wszyscy mają obowiązek zakupu wizy – czy to w porcie lotniczym, czy decydując się na specjalny pakiet zniżkowy Jordan Pass. Darmowa wiza do Jordanii przysługuje osobom, które docierają w pierwszej kolejności do Akaby. Dokładnie wyjaśniłam to w osobnym tekście. Piszę w nim również czym jest wspomniany już Jordan Pass, jak go kupić, co daje i ile kosztuje.  Wiza do Jordanii – Jordan Pass w praktyce

Izrael i Jordania w jednej podróży – czy warto?

Niegłupim pomysłem jest też lot do Ejlatu – izraelskiego kurortu nad Morzem Czerwonym – i przekroczenie pobliskiej granicy izraelsko-jordańskiej. Bilety do portu lotniczego Ovda można kupić już za niecałe 40 zł w dwie strony, w dodatku z wielu miast w Polsce! Dużo osób łączy w ten sposób Izrael i Jordanię w jedną podróż. Czy warto? Musisz sam odpowiedzieć sobie na to pytanie. My mimo wszystko woleliśmy podzielić te dwa państwa na osobne wycieczki, spędzając po tygodniu w każdym z nich. Jordania naprawdę zasługuje na poświęcenie jej co najmniej tygodnia. Izrael, choć podobał nam się wyraźnie mniej, też ma wiele do zaoferowania. Są takie miejsca, jak Jerozolima, w których po prostu trzeba być. Gdybyśmy chcieli w miarę dokładnie poznać obydwa kraje, to potrzebowalibyśmy około 3 tygodni. 

Z drugiej strony biorąc pod uwagę jak tanie bilety można upolować, to warto z tego faktu skorzystać. Można wtedy chociaż liznąć te dwa państwa, a później do nich wrócić przy następnej okazji. Tym bardziej, że w takim wariancie otrzymuje się darmową wizę do Jordanii, o czym piszę w innym tekście.

Ceny w Jordanii

Nie jest tanio, ale nie jest też drogo. Są to oczywiście pojęcia względne, aczkolwiek Jordania plasuje się na umiarkowanym poziomie pod kątem cen. Jest zdecydowanie taniej niż w Izraelu, ale za to drożej niż w Maroku. Przygotowałam tekst, w którym podaję w tabelkach konkretne ceny jedzenia, noclegów, wynajmu auta i atrakcji w lokalnej walucie i od razu w przeliczeniu na złotówki. Podzieliłam się też dokładnym kosztorysem naszej podróży na własną rękę, więc jeśli chcesz się dowiedzieć ile kosztuje tydzień w Jordanii, to zerknij na Aktualne ceny w Jordanii 2019

Jak się porozumiewać w Jordanii?

Językiem urzędowym w Jordanii jest  arabski. No cóż, my arabskiego nie znamy (za wyjątkiem piosenki z alfabetem, którą umie Jacek :P), ani raczej nie planujemy się go uczyć. Dlatego musieliśmy polegać na języku angielskim. Nie mieliśmy w zasadzie żadnych trudności w porozumiewaniu się z Jordańczykami, za wyjątkiem kilku drobnych nieporozumień.

Kilkoro poznanych obywateli Jordanii posługiwało się naprawdę świetną angielszczyzną, np. mężczyzna w wypożyczalni samochodów, z której usług skorzystaliśmy. Za to już jego kolega z tej samej firmy opanował ten język tylko w stopniu podstawowym. Mamy pozytywne wrażenia, bo radziliśmy sobie za pomocą j. angielskiego w różnych miejscach: na stacjach benzynowych, w warzywniakach, sklepach czy też na poczcie.

Raz mieliśmy tylko zabawną, ale nieco frustrującą sytuację, gdy próbowaliśmy zrobić zakupy w supermarkecie, w którym nazwy produktów, łącznie z cenami były zapisane po arabsku. Niektórzy mogą być przekonani, że w krajach arabskojęzycznych stosuje się te same cyfry arabskie, których używamy w Europie. Nic bardziej mylnego. Współcześni Arabowie używają tzw. cyfr indyjsko-arabskich, odmiennych od tych zapożyczonych przed wiekami przez Europejczyków. Warto przed wyjazdem pobrać sobie na telefon małą tabelkę z tymi cyframi i mieć ją pod ręką. Miłym dodatkiem będzie też nauczenie się kilku podstawowych zwrotów w j. arabskim – Jordańczyków to bardzo ucieszy! Kiedy tylko miałam okazję, dziękowałam słowem „szukran” a w odpowiedzi słyszałam „afłan” 😊.

Internet w Jordanii – zakup pakietu karta SIM + internet

Niech Ci nie przyjdzie do głowy korzystać z transmisji danych w Jordanii. Stracisz na tym majątek!

Ja rozważałam zakup karty SIM po przylocie na lotnisko w Ammanie. Do wyboru miałam punkty dwóch operatorów komórkowych: Orange i Zain. Większość ludzi stała w kolejce do tego pierwszego. Ja podeszłam do Pana w drugiej budce i od razu zapytałam o możliwie najtańszy pakiet karta SIM + internet. Pan zapytał czy dużo używam internetu i od razu pomyślałam sobie o moim uzależnieniu od ciągłego sprawdzania Facebooka i maila. Odpowiedziałam przecząco i powiedziałam, że interesuje mnie najtańszy wariant. Wtedy on odparł, że w najniższą taryfę wchodzi karta SIM i 10 GB za 18 JOD (94 zł). Widząc moją nietęgą minę od razu wypalił, że z okazji ostatniego dnia w roku może znaleźć jakąś zniżkę na stronie. Po chwili zaproponował cenę 15 JOD. To w dalszym ciągu prawie 80 zł, więc grzecznie odmówiłam. Wiem, że taki pakiet można kupić taniej, więc jeśli komuś zależy, to musi pytać w kilku miejscach.

Pomyślałam, że przecież nie muszę cały czas sprawdzać tego pożerającego czas fejsa, więc nie stanęłam w kolejce do stanowiska Orange.  Poza tym  większość rzeczy mieliśmy już załatwionych, więc przeżyłabym bez stałego dostępu do sieci 😉.

WiFi w Jordanii

Z tym bywało różnie. W niektórych miejscach dało się otworzyć tylko Facebooka (heh…), a ja jak na złość potrzebowałam dostępu do innych stron. WiFi było dostępne we wszystkich noclegach, jakie zarezerwowaliśmy (oprócz Wadi Rum rzecz jasna), ale czasami tylko w lobby. W restauracjach też działało WiFi, co niesamowicie ułatwiało google’owanie nazw potraw z karty menu 😉. Na terenie Petry w wielu miejscach działał bezpłatny internet.

Gniazdka elektryczne w Jordanii

Warto o nich wspomnieć, dlatego, że temat gniazdek elektrycznych w Jordanii jest  prawdziwą loterią. W niektórych miejscach, np. w Akabie, trafialiśmy na brytyjskie kontakty (z trzema bolcami), a w innych już zwykłe, czyli te, które mamy w domu, z dwoma bolcami. Dobrze, że zabraliśmy ze sobą adapter i Tobie też to radzimy.

Jeżeli masz jakieś pytania, albo chcesz podzielić się swoimi wrażeniami, to pisz śmiało w komentarzu, na maila lub w wiadomościach na https://www.facebook.com/globfoterka/ Zachęcamy przy okazji do śledzenia naszej strony w tym serwisie, gdzie informujemy o wszystkich tekstach i publikujemy także inne treści.

Przeczytaj też pozostałe teksty o Jordanii, w których piszemy m.in o wizie do Jordanii, cenach, wynajmie samochodu, gotowym planie:

Wadi Rum w Jordanii – samodzielnie czy z biurem?

Pustynia Wadi Rum w Jordanii – jak, gdzie, kiedy i za ile?

Droga Królewska w Jordanii – punkty widokowe na King’s Highway

Czy Jordania jest bezpieczna? Bezpieczeństwo w Jordanii

Gdzie spać w Jordanii? Tanie noclegi w Jordanii

Pustynia Wadi Rum w jeden dzień – plan wycieczki

Rezerwat Dana – perła jordańskiej natury

Co zjeść w Jordanii? Kuchnia jordańska

Pamiątki z Jordanii – co warto przywieźć?

Wiza do Jordanii 2019 + Jordan Pass w praktyce

Kiedy jechać do Jordanii? Zima w Jordanii w praktyce

Tydzień w Jordanii – gotowy plan podróży

Wypożyczenie samochodu w Jordanii – porady i ceny

Aktualne ceny w Jordanii 2019. Ile kosztuje tydzień w Jordanii?

22 komentarze

  1. Świetny post. Bardzo praktyczny. Nie wiedziałam, że z Krakowa bilety mogą być tak tanie.
    Również zaskoczeniem dla mnie są brytyjskie kontakty oraz ceny pisane po arabsku. 1 i 9 do zgadnięcia. Reszta OMG! 😉

    • globfoterka Reply

      Dzięki! Nas też zaskoczyły arabskie cyfry. Mimo że odwiedziliśmy już kilka innych, arabskich krajów, to pierwszy raz zetknęliśmy się z nimi w takiej sytuacji.

    • globfoterka Reply

      Dzięki za uwagę. Mimo wszystko tak jest wg mnie bardziej przejrzyście :). W końcu w tym tekście najważniejsze są kluczowe informacje, a nie konkretne miejsca. W pozostałych wpisach jest za to znacznie więcej zdjęć.

  2. O wow! Ta taniość mnie zszokowała poważnie. Kurcze, mam już tyle miejsc, które chciałabym za wszelką cenę zobaczyć i mamy kolejne… Może kiedyś marzenia się po spełniają, kto wie.

  3. Już którys, kraj ktory dzieli cene wizji w zależności od sposobu aplikowania. I tak jak w pelni rozumiem ze jest taniej przez internet (bo odpadaja im koszty ludzkie) to cala reszta jest dla mnie bez sensu 😉

  4. Myślałam o Jordanii na ten rok, ale już slyszałam, że więcej tam Polaków niż innych narodowości, dlatego wolę odpuścić gdy zrobić się mniej popularnie. I na wtedy zapisuję Twoj wpis. Pozdrowionka

    • globfoterka Reply

      Nie zrobi się, będzie wręcz przeciwnie. Jordania zamierza się promować turystycznie równie mocno co sąsiedni Izrael. A kiedy ludzie zobaczą, że to fantastyczny, różnorodny kraj z życzliwymi ludźmi, to Polaków pojawi się jeszcze więcej. Na Twoim miejscu pojechałabym tam póki jest jeszcze autentycznie. Obawiam się, że podejście Jordańczyków do turystów może się drastycznie zmienić kiedy kraj stanie się na tyle popularny, co np. Maroko.

  5. Cyfry indyjsko-arabskie są bardzo podobne do perskich,też musiałam się ich nauczyc przed wyjazdem do Iranu.
    Bardzo dobry post, dużo informacji. Nie byłam,a Jordania kusi.
    Pozdrawiam-)

  6. Aleksandra Załęska Reply

    Bardzo praktyczny post dla osób, które wybierają się do Jordanii 🙂 Z chęcią wybrałabym się do Jerozolimy, ale to odległa melodia przyszłości 🙂

  7. Kiedyś myślałam o podróży do Jordanii, ale nie wiedzieć czemu odeszłam od tych rozmyślań. Uwierdziłaś mnie tylko w przekonaniu, że był to jeden z większych błędów podróżniczych jaki mogłam popełnić. Tym bardziej jeśli staje się to kraj coraz bardziej nastawiony na turystykę.

  8. Szczerze mówiąc nigdy dotąd Jordania nie przyszła mi do głowy jako cel podróży. Ale tak to wszystko ciekawie przedstawiłaś, że chyba muszę to jeszcze przemyśleć. Dla mnie tak jak piszesz o Izraelu że promuje się turystycznie, byłby to raczej bardziej oczywisty wybór. Jordania w Polsce jak dla mnie jest mało popularna

  9. Dobrze wiedzieć, że są loty z Krakowa:) Czy tam się jednak wybiorę? może kiedyś:)

  10. Nie wiedziałam, że ceny lotów w tak odległe zakątki są tak przystępne 🙂 Fajnie to wszystko wyjaśniałaś, do tego piękne zdjęcia. A mnie osobiście rozbroiłaś zestawieniem cyfr arabskich i indyjsko-arabskich. Lubię takie smaczki 🙂

  11. My lecimy w maju i bilety juz sa. Lot z Warszawy jest o 6:45, a wraca sie z Ammanu o 11:10. Przynajmniej tak mam na bilecie. Czytam Twoj blog od czasu kiedy przygotowywalam sie do wyjazdu na Islandie, i wtedy, tak jak i teraz, jest swietny. Dzieki za doskonale informacje praktyczne.

    • globfoterka Reply

      Dorotko, dziękuję za czujność! Faktycznie godziny wylotów zmieniają się począwszy od kwietnia, a później jeszcze zachodzi drobna zmiana w maju. Już poprawiłam.

      Dziękuję za miłe słowa! Cieszę się, że tutaj jesteś.

  12. Hej. Kojarzysz w którym miejscu było robione tytułowe zdjęcie nad morzem martwym? Jak przeglądałem zdjęcia to fotki były przeważnie szare i mało atrakcyjne. Twoje są inne! Czy to może typowy widok?
    Nie było relacji z Petry? 🙂
    Pozdrawiam

    • globfoterka Reply

      Typowy przy dobrej pogodzie :). Wybraliśmy się nad Morze Martwe o dobrej godzinie, dlatego intensywne słońce podkręciło mocno kolory. Lokalizacje są podane w planie podróży do Jordanii, aczkolwiek niedługo opublikujemy osobny tekst z Morza Martwego. Jedna relacja z Petry jest już prawie gotowa, niedługo pojawi się na blogu.

Napisz komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.